Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Dziejowa odpowiedzialność

Rano córka weszła do pokoju z konewką pełną wody. Zanim polała grzecznie zapytała: - Mogę skorzystać z laptopa? Dostała zgodę, odstawiła konewkę i zniknęła na długo w swoim pokoju. Dyngus przegrał z komputerem.
W ten sposób dziejowy ciężar utrzymania tradycji spoczywa na nas, na ludziach dojrzałych. Właśnie, gdzie są torebki z Figurą?

Próba sił

Nie pójdę na rower, nie mam siły. Wykończyło mnie pompowanie kół. Nic już nie będę jadł. Pójdę do kuzynów na obiad, poproszę o szklankę wody i suchy chleb. Jak mi podadzą suchy chleb z szynką, to grzecznie podziękuję. Nie dam się nabrać na próbowanie potraw. To podstęp. Tylko suchy chleb. I woda. Zawiozę im schab i jelenia. I wołowinę. Zaskoczę ich. Niech oni też oni też mają problem. Niczego nie wezmę do domu. Jak mi podsuną tej swój sernik to ich wyśmieję. No, nie, będę taktowny. Sernik, ich sernik... Nie mogę ich tak zrażać, będę uprzejmy. Spróbuję.

niedziela, 4 kwietnia 2010

O jedną kalorię za daleko

Może jeszcze jajko? Trochę szyneczki? Majonezik? A ten jeleń, jaki pyszny! Kabanosik, jajeczko, polędwiczka, jajeczko, majonezik, baleronik, jajeczko, schab ze śliwką, jajeczko, majonezik, jajeczko... Makowiec, sernik, drożdżowe, pascha. O, jabłko. W cieście. Kawa. To co? Posprzątamy i siądziemy do obiadu.
Chyba stałem się kalorią. Megakalorią.
PS. Tylko moja sunia patrzy na mnie z wyrzutem. Po co się męczyłeś, ja bym za ciebie to wszystko zjadła. Z przyjemnością.