<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910</id><updated>2012-01-20T15:04:12.631+01:00</updated><category term='samorząd'/><category term='Zachód'/><category term='Cesarz'/><category term='Badoo'/><category term='Festiwal Piosenki Żołnierskiej'/><category term='Pamiątki'/><category term='Prezydent Lech Kaczyński'/><category term='wybory samorządowe'/><category term='broń'/><category term='Stereo Hit'/><category term='tygodnik Rada Narodowa'/><category term='dziennik'/><category term='Eryk Lipiński'/><category term='zagranica'/><category term='Korea Południowa'/><category term='Kołobrzeg'/><category term='Prymas'/><category term='WRON'/><category term='Jarosław Iwaszkiewicz'/><category term='wybory'/><category term='Monica Levinsky'/><category term='Kapuściński non-fiction'/><category term='goło i wesoło'/><category term='szkoła'/><category term='dewizy'/><category term='Józef Sieczkowski'/><category term='strajk'/><category term='Party Hit'/><category term='zdrowie'/><category term='lektury'/><category term='Michał Kulesza'/><category term='Korea Północna'/><category term='Grenlandia'/><category term='franciszkanie'/><category term='Imperium'/><category term='pytania'/><category term='Biuletyn wewnętrzny PAP'/><category term='obóz internowania'/><category term='reklama'/><category term='Rok Chopinowski'/><category term='Ryszard Kapuściński'/><category term='Kozanów'/><category term='Centkiewicz'/><category term='Życie Warszawy'/><category term='seks'/><category term='stan wojenny'/><category term='czytanka'/><category term='Abisynia'/><category term='Szwajcaria'/><category term='prasa'/><category term='Katyń'/><category term='milicja'/><category term='Euro 2012'/><category term='powódź'/><category term='PRL'/><category term='model meksykański'/><category term='Polska'/><category term='pieniądze'/><category term='katastrofa lotnicza'/><category term='Ludwik Waryński'/><category term='Prezydent Lech Kaczyński Warszawa żałoba'/><category term='MO'/><category term='Polacy'/><category term='religia'/><category term='Europa'/><category term='Trzech Króli'/><category term='alkohol'/><category term='Bob Marley'/><category term='Adam Michnik'/><category term='1990'/><category term='demokracja'/><category term='Kropka'/><category term='cycki'/><category term='TV Puls'/><category term='Jerzy Kuberski'/><category term='dyngus'/><category term='Janusz Palikot'/><category term='Artur Domosławski'/><category term='Femen'/><category term='Kobiety'/><category term='Nicolas Sarkozy'/><category term='Romuald Traugutt'/><category term='4 czerwca 1989'/><category term='NZS'/><category term='pijaństwo'/><category term='Etiopia'/><category term='Platforma Obywatelska'/><category term='Lech Wałęsa'/><category term='wyjazdy'/><category term='pisarz'/><category term='waluta'/><category term='ból pleców'/><category term='Chopin'/><category term='media'/><category term='Kraków'/><category term='KRLD'/><category term='Anglicy'/><category term='Jerzy Urban'/><category term='Piotr Niemczycki'/><category term='Wojciech Jaruzelski'/><category term='DDT'/><category term='Angela Merkel'/><category term='styl życia'/><category term='moda'/><category term='gospodarka'/><category term='Mister Hit'/><category term='Afryka'/><category term='Święta'/><category term='Dzień Kobiet'/><category term='kościół'/><category term='Dziennikarstwo'/><category term='Bóg-matka. Koreańczycy'/><category term='PZU'/><category term='Wszystkich Świętych'/><category term='Warszawa żałoba'/><category term='Ukraina'/><category term='Heban'/><category term='wódka'/><category term='Smoleńsk'/><category term='Warszawa'/><category term='Rosjanie'/><category term='Meksyk'/><category term='telewizja'/><category term='TV5'/><category term='Rocznica'/><category term='Hajle Selassje'/><category term='Biografie'/><category term='8 marca'/><category term='Wielkanoc'/><category term='Tadeusz Teslar'/><category term='Organizacja Jedności Afrykańskiej'/><category term='banknoty'/><category term='Bill Clinton'/><category term='żałoba'/><category term='grób'/><category term='Jacek Majchrowski'/><category term='Róża Thun'/><category term='tygodnik Wspólnota'/><category term='Tadeusz Konwicki'/><category term='II wojna światowa'/><category term='31 sierpnia 1980'/><category term='Adam Zwierz'/><category term='Francja'/><category term='Predom'/><category term='ludobójstwo'/><category term='Mengistu Hajle Marjam'/><category term='Eskimosi'/><category term='Józef Bem'/><category term='Organizacja Narodów Zjednoczonych'/><category term='integracja'/><category term='Murzynka'/><category term='kantory'/><category term='Plac Niebiańskiego Spokoju'/><category term='Niemcy'/><category term='ankieta'/><category term='stereotypy'/><category term='Reportaż'/><category term='konflikt kubański'/><category term='paszport'/><category term='Bronisław Komorowski'/><category term='wkładka paszportowa'/><category term='szkoła podstawowa'/><category term='cukiernictwo'/><category term='fejsbuk'/><category term='agenci'/><category term='Obchody'/><category term='Święto Zmarłych'/><category term='dowcip'/><category term='nuda'/><category term='Monty Python'/><category term='podręcznik'/><category term='Wroclaw. Gazeta Wrocławska'/><category term='Jedzenie'/><category term='złotówki'/><category term='obyczaje'/><category term='Parytet. Religia'/><category term='Cenckiewicz'/><title type='text'>Frankenstein</title><subtitle type='html'>wyhodowany przez Grzegorza Sieczkowskiego</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>60</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5445569079526611012</id><published>2011-03-04T00:16:00.011+01:00</published><updated>2011-03-04T15:13:15.819+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziennik'/><title type='text'>Dlaczego nie czytam dzienników literackich</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Pisarz polski, miasto obojętne, rok napisania i wydania również, dzień jak co dzień w życiu pisarza:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Spojrzałem za okno. Prószył drobno śnieg. W tych malutkich płatkach czułem, że odmierzany jest czas wszechświata. Nagle odezwał się dźwięk dzwonka telefonu gwałtownie burząc delikatność całej sytuacji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Dzwonił M. Mówił, że rozmawiał z K. na temat naszych wspólnych planów. Wszystko zaczyna się konkretyzować. Tak! Sprawy nabierają gwałtownego tempa, pomyślałem sobie, mimo iż tok mego myślenia zakłócał uparcie M., który oczywiście nie mógł pominąć swojej roli w całej sprawie ciągle podkreślając wyimaginowane zasługi. Chełpiłby się jeszcze długo, gdybym zdecydowanym tonem nie przypomniał mu o tym, że jest mi winien pewną sumę pieniędzy. Od razu przestał perorować i gwałtownie zamilkł. Nim zdążyłem zadać mu kilka ważnych pytań szybko pożegnał się i odłożył słuchawkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Bezczelny typ. Pozostawił mnie rozdygotanego, całego w nerwach, bez tych paru istotnych informacji o naszym projekcie. Nie mogłem się skupić na pisaniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;- Drań! - więcej mu nie pożyczę żadnych pieniędzy. Wiem, że jeszcze umówiony termin nie minął, ale przecież zbliża się i niebawem nadejdzie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Tymczasem z kuchni dochodziły mnie odgłosy krzątaniny i co najważniejsze zapachy zbliżającego się posiłku. Pani Stefa, nasza gospodyni, szykowała coś pysznego. Rozległ się natarczywy dzwonek, chwilę potem łoskot szybko odstawianej  patelni i charakterystyczne kroki pani Stefy zmierzającej do drzwi. Jakiś intruz postanowił wtargnąć do mojego imperium. Barbarzyńca niszczący święte misterium obiadu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Boże! Na śmierć zapomniałem, że umówiłem się z R. Miał przyjść później, ale on zawsze starał się wpadać w porze posiłku. Trudno. Wyjdziemy na miasto, nie mogę przecież obciążać pani Stefy dodatkowymi obowiązkami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;R. - który pragnął uchodzić za intelektualistę - już w drzwiach się dopytywał pani Stefy "co tak pięknie pachnie". Naprawdę ma facet tupet. Kompletny brak manier. Powiedziałem, że jesteśmy po obiedzie i pani Stefa szykuje już posiłki na następne dni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;- Muszę pilnie wyjść na pocztę. Po drodze pogadamy - rzuciłem do R. w ostatniej chwili, bo ten już palto ściągnął i próbował się ładować do kuchni, by tam zaglądać do garów. Miałem chwilę satysfakcji widząc jego skrzywioną z rozczarowania minę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Wyszliśmy. Na początku rozmowa się nie kleiła, aż wreszcie - gdy mijaliśmy dość sympatyczną, ale drogą knajpkę - R. zaproponował, żeby wstąpić na "lufeczkę". Pech chciał, że nie wziąłem ze sobą pieniędzy. Jednak R. w swoim rubasznie natrętnym stylu zapraszał, więc chcąc nie chcąc się zgodziłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;W lokalu było sympatycznie. Rozmawialiśmy o prawach człowieka, wyrównaniu szans kobiet, o talibanizacji życia publicznego i sytuacji w Tybecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;- Jak ci Chińczycy okropnie traktują Tybetańczyków - krzyczał R. aż wszyscy się odwracali w naszą stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Wspominaliśmy też stare lata i wspólne dziewczyny. Szczególnie Marię. Jej wielkie, okrągłe, mlecznobiałe piersi. Z drobnymi, przypominającymi maliny, sutkami. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;W czasie tej rozmowy poszła najpierw jedna, a potem druga butelka wódki. Czuliśmy jak alkohol rozgrzewa naszą krew i wspomnienia. Obsługiwała nas czarnowłosa kelnerka o pełnych biodrach i wystających mocno pośladkach. Patrzyliśmy na nią jak balansowała między stolikami kolebiąc zmysłowo biodrami niczym tancerka w nadmorskiej tawernie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;W pewnym momencie, gdy przechodziła obok nas R. klepnął ją w pośladki. Zarechotała lubieżnie i odeszła jeszcze bardziej uwodzicielsko chybocząc zadkiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Niestety, czułem głód. W końcu nie zjadłem obiadu, nie miałem przy sobie pieniędzy, a maniery R. ograniczają się do popijania wódki gazowaną wodą. A przecież w domu nadal czekał na mnie pyszny posiłek przygotowany przez panią Stefę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Powiedziałem, że spodziewam się pilnego telefonu i zapomniałem o tym na śmierć. Na szczęście okazało się, że R. też się gdzieś śpieszy i wezwał taksówkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Kiedy się z nim pożegnałem ruszyłem do domu podniecony wypitym alkoholem, wspomnieniami młodzieńczych szaleństw i zbliżającą się perspektywą pysznej uczty. Śnieg znów zaczął prószyć. Płatki tańczyły frywolnie w powietrzu. Zatrzymałem się. Czułem, że wszystko wiruje wokół mnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Ale łamanie praw człowieka w Tybecie, to potworne poczucie ludzkiej krzywdy, te ludzkie niegodziwości, to wszystko nie mogło mnie opuścić, psując i niwecząc moją radość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5445569079526611012?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5445569079526611012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/03/dlaczego-nie-czytam-dziennikow.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5445569079526611012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5445569079526611012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/03/dlaczego-nie-czytam-dziennikow.html' title='Dlaczego nie czytam dzienników literackich'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-1811958711664529434</id><published>2011-02-26T21:43:00.019+01:00</published><updated>2011-02-27T12:22:59.627+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Euro 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ukraina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Femen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Femen wiodący lud na barykady wolności</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-7P7PAjrvZ0U/TWl-XF-GRmI/AAAAAAAABbg/8ZZfi6dL104/s1600/wolno%25C5%259B%25C4%2587.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 331px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-7P7PAjrvZ0U/TWl-XF-GRmI/AAAAAAAABbg/8ZZfi6dL104/s400/wolno%25C5%259B%25C4%2587.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578128548679796322" /&gt;&lt;/a&gt;Pierś jest najważniejsza. Po prostu.&lt;div&gt;Polityce polskiej potrzebna jest świeża krew. Coś co przewietrzy zatęchłe salony. Wprowadzi do debaty publicznej świeży, ozdrowieńczy oddech. Padają takie i podobne głosy ze wszystkich stron.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-nHts8gkYfK8/TWl8m9XcLNI/AAAAAAAABbY/nw0Fvur9ZiM/s1600/183432_137657206302154_128165263918015_246506_5120570_n.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 272px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-nHts8gkYfK8/TWl8m9XcLNI/AAAAAAAABbY/nw0Fvur9ZiM/s400/183432_137657206302154_128165263918015_246506_5120570_n.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578126622224821458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Zapatrzeni na Zachód - jak zawsze - nie dostrzegamy nowych, wspaniałych tendencji na Wschodzie. A tam na tej odległej, acz tak przez nas ukochanej Ukrainie, narodził się prawdziwie odważny i ożywczy ruch.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-KU7OPFrJdH0/TWl8Y9J1AZI/AAAAAAAABbQ/h8OtlwmybQc/s1600/185176_136485626419312_128165263918015_237900_6602743_n.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 284px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-KU7OPFrJdH0/TWl8Y9J1AZI/AAAAAAAABbQ/h8OtlwmybQc/s400/185176_136485626419312_128165263918015_237900_6602743_n.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578126381649559954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;To &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.femen.org/"&gt;FEMEN&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. To grupa młodych, pięknych i przede wszystkim odważnych kobiet protestująca w różnych sprawach społecznie ważnych na ulicach tamtejszych miast. Te dzielne kobiety występują z otwartą przyłbicą i odkrytą piersią przyjmując odważnie każde uderzenie od brutalnej rzeczywistości.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy te młode Ukrainki odkrywają przed światem swoje piękne i bohaterskie piersi, my od ćwierć wieku żyjemy mitem Pomarańczowej Alternatywy i ekscytujemy się sztucznym penisem Palikota. Jesteśmy żałośni.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z drugiej strony, biorąc pod uwagę nasze obyczajowe zakłamanie i szybkość pracy rodzimych sądów, w Polsce młode dziewczyny z Femenu doczekałyby się pierwszych wyroków skazujących dopiero na emeryturze. Nawet ukraińskie sądownictwo nie działa tak wolno, choć ewentualne odszkodowania za uciążliwość długotrwałych postępowań sądowych mogą skutecznie zastąpić brak emerytury w przyszłości. Co jakby mamy już zagwarantowane.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-qobKKMemwhY/TWl8Mv7mWCI/AAAAAAAABbI/ul_d_JxI1XU/s1600/182608_136485659752642_128165263918015_237901_2178493_n.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 254px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qobKKMemwhY/TWl8Mv7mWCI/AAAAAAAABbI/ul_d_JxI1XU/s400/182608_136485659752642_128165263918015_237901_2178493_n.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578126171941787682" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-decorations-in-effect: none; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ukrainki pojawiły się już nad Wisłą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na razie krótko i gościnnie, co odnotowały nasze dzielne i czujne służby porządkowe. Jest więc nadzieja, że w ramach zbliżenia narodów do jakiego dojdzie podczas rozgrywek Euro 2012, gościć tu będą częściej i wniosą ożywczego ducha do naszego mocno zaściankowatego życia publicznego.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gdybym miał piękną, młodą i dziewiczą pierś stanąłbym przy nich ramię w ramię tocząc bezkompromisową walkę o wolność, równość i braterstwo. O lepsze jutro.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niestety, pierś mi się już postarzała, jest na dodatek zarośnięta sierścią i mogę liczyć jedynie, że dziewczyny z Femenu wezwą mnie do wsparcia, bym nią odstraszał siły bezpieczeństwa. Jak trzeba będzie nie zawaham się jej użyć. I pewny jestem, że będzie to broń tyleż przerażająca co skuteczna. Ale wiem, to jako ostateczne rozwiązanie. Na razie zostaję głęboko zakonspirowany w podziemiu jako cichy FEMENISTA.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dziewczyny z Femenu! Jestem z wami! Dajcie tylko znak, a stanę do walki! Prowadźcie nas ku wolności! Liberte! Egalite! Fraternite! Za Naszą i Waszą wolność!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-NbRCzxIxJWU/TWl7-4tAgmI/AAAAAAAABbA/KPSbbHDNjRk/s1600/185100_136485703085971_128165263918015_237903_3736787_n.jpg"&gt;&lt;img style="text-align: left;display: block; margin-top: 0px; margin-right: auto; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px; " src="http://3.bp.blogspot.com/-NbRCzxIxJWU/TWl7-4tAgmI/AAAAAAAABbA/KPSbbHDNjRk/s400/185100_136485703085971_128165263918015_237903_3736787_n.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578125933778338402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. Zdjęcia pokazujące FEMEN w akcji pochodzą ze strony tej organizacji na Facebooku: &lt;a href="http://www.facebook.com/Femen.UA?sk=info"&gt;http://www.facebook.com/Femen.UA?sk=info&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/Femen.UA?sk=info"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Uj9MYMLCyuA/TWl7lXq2-GI/AAAAAAAABa4/rDd1ZVhMblg/s1600/183548_136485683085973_128165263918015_237902_6647975_n-1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 298px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Uj9MYMLCyuA/TWl7lXq2-GI/AAAAAAAABa4/rDd1ZVhMblg/s400/183548_136485683085973_128165263918015_237902_6647975_n-1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578125495414224994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-1811958711664529434?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/1811958711664529434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/femen-wiodacy-lud-na-barykady-wolnosci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/1811958711664529434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/1811958711664529434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/femen-wiodacy-lud-na-barykady-wolnosci.html' title='Femen wiodący lud na barykady wolności'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7P7PAjrvZ0U/TWl-XF-GRmI/AAAAAAAABbg/8ZZfi6dL104/s72-c/wolno%25C5%259B%25C4%2587.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-1634625552892821954</id><published>2011-02-19T23:37:00.012+01:00</published><updated>2011-09-14T00:27:24.646+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DDT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konflikt kubański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Józef Sieczkowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='II wojna światowa'/><title type='text'>DDT: cudowna broń</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rptoRuvVDWM/TWBGVm5ybkI/AAAAAAAABXs/Oto8XCvSNdk/s1600/DDT1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 179px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-rptoRuvVDWM/TWBGVm5ybkI/AAAAAAAABXs/Oto8XCvSNdk/s400/DDT1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575533675718798914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Ojciec po wojnie nienawidził robaków. Musiały mu strasznie dokuczyć. Twierdził nawet, że Amerykanie wygrali wojnę dzięki DDT. W jego opowieściach była to najstraszniejsza broń na wrogów i robaki. I jednocześnie najwspanialsza, bo przynosząca ulgę i zwycięstwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;/span&gt;Niemcy nie mieli DDT. Musieli wojnę przegrać.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Kiedy świat stanął w obliczu groźby nowej wojny ojciec był w Ameryce. Konflikt kubański zapowiadał straszliwe wydarzenia. Globalne perspektywy nie były raczej różowe, bo wszyscy bali się, że będzie to pierwsza i ostatnia wojna nuklearna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;My, siostra i ja z mamą, siedzieliśmy wówczas pod Warszawą. Chyba nawet byliśmy chorzy, bo mama nie mogła wtedy wyjść z domu, kiedy wszyscy wykupowali w sklepach mąkę, kaszę i cukier. Na wypadek tej trzeciej światowej wojny zostaliśmy bez żadnego prowiantu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:Georgia, serif;font-size:130%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:16px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:Helvetica;font-size:100%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:12px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 172px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-sTCY40K6pKc/TWBGVlJx8eI/AAAAAAAABXk/WiR5iMs0GxI/s400/DDT2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575533675249005026" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span"    style="font-family:Helvetica;font-size:100%;color:#000000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:12px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="  ;font-family:Georgia, serif;font-size:16px;"&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Tam daleko od nas, w Ameryce, ojciec postanowił, że w tej wojnie jego dzieci nie będą cierpieć z powodu robaków. Żadne paskudztwo nie miało prawa nas pogryźć i zarazić zakaźną chorobą. Kupił więc opakowanie DDT i przesłał je jak najszybciej do kraju. I tak dostaliśmy cudowny środek i dzięki niemu mieliśmy szansę wygrać tę wojnę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; font: normal normal normal 12px/normal Helvetica; "&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Wiele lat później,  po śmierci ojca na pawlaczu mieszkania rodziców znalazłem &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;głęboko ukryte opakowanie DDT. Przeleżało tam ponad czterdzieści lat. Takie pudełko nadziei na przetrwanie w najstraszniejszych warunkach wojennej nędzy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-1634625552892821954?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/1634625552892821954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/ddt-cudowna-bron.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/1634625552892821954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/1634625552892821954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/ddt-cudowna-bron.html' title='DDT: cudowna broń'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rptoRuvVDWM/TWBGVm5ybkI/AAAAAAAABXs/Oto8XCvSNdk/s72-c/DDT1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8466748474586342343</id><published>2011-02-13T18:53:00.008+01:00</published><updated>2011-02-13T23:09:54.481+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Monica Levinsky'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lech Wałęsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicolas Sarkozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bill Clinton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Angela Merkel'/><title type='text'>Sarkozy musi przeprosić!</title><content type='html'>Z tym Sarkozym to same problemy. Uprze się taki żabojadzki przykurcz, że nie chce parasola, a potem są z tego same kłopoty. Przecież nikt nie będzie latał za nim po całej Warszawie, żeby mu dogodzić.&lt;div&gt;Albo skąd mu mieliśmy wziąć niskiego goryla. Jak chciał go mieć, to sam se mógł przywieźć. My mamy samych postawnych. W końcu jak chłop ma za żonami ministrów zakupy nosić to musi mieć krzepę. A jak ma krzepę to musi mieć sylwetkę. Jakby był kurduplem to, by te siaty po trotuarze ciągnął i taki dostałby opieprz, że przy tym opieprzu słowa generała Cambronne to jak przedszkolne piosenki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaprosi człowiek takich do domu i potem krzywią się. Parasola nie dostali, dobre sobie! Ciekawe, czy w Pałacu Elizejskim tak gifty gościom rozdają. Wałęsa mówił, że nawet długopisu nie dostał jak tam był, chociaż każdy z Francuzów garściami je tam nosił. Dranie. Dzicz cholerna. Od tych żab im się tak robi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Albo z tym siadaniem. Już usiąść w domu człowiek nie może. Przychodzą tacy, nawet butów na wycieraczce nie wytrą, i się czepiają, że człowiek pierwszy usiadł. A co miał stać? Było siadać jak siadał, a nie sterczeć jak jakaś skamielina i teraz biadolić. A media nie pokazały, że bez wytarcia nóg jak do jakiej stodoły do naszego Pałacu się pchali. Pokazał ktoś? Nikt.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A ta Merkel niech nie myśli, że chłopy się tak do niej wyrywają. Niemra jedna.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak samo z tą Obamą. Tłumacza nawet przyzwoitego nie mają, bo u nich w tym Gabinecie Owalnym z tą przyzwoitością w ogóle na bakier. Siedzą sobie i tam bezeceństwa wymyślają. Najpierw ten Clinton z tą Levinsky cygarem się bawili. Teraz ta tłumaczka coś pokręciła. A może ona mu prawdę powiedziała? No, zastanowił się ktoś może, pytam! Niech najpierw lepiej sprawdzi. Zamiast głupio oczy wytrzeszczać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cholerne kaszaloty.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8466748474586342343?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8466748474586342343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/sarkozy-musi-przeprosic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8466748474586342343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8466748474586342343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/sarkozy-musi-przeprosic.html' title='Sarkozy musi przeprosić!'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7262628672766944563</id><published>2011-02-06T17:46:00.007+01:00</published><updated>2011-02-06T18:58:33.805+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stereo Hit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PZU'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Party Hit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Predom'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mister Hit'/><title type='text'>W poszukiwaniu mister Hita</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TU7X_AJNG3I/AAAAAAAABRI/-IuASaHFrEI/s1600/gramofon1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TU7X_AJNG3I/AAAAAAAABRI/-IuASaHFrEI/s400/gramofon1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570627266474220402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Uwielbiałem je oglądać. Mało kto pamięta, ale w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, w najlepszych czasach Gierka, w telewizji polskiej puszczano reklamy. Było to związane z umowami kredytowymi. Ówczesna ekipa rządząca wzięła pożyczki, dostała zachodnie licencje, a jednym z warunków otrzymania tych licencji była promocja. Kapitaliści po prostu nie rozumieli, że produkt można sprzedawać bez promocji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Reklamy puszczano późnym wieczorem, tuż przed zakończeniem programu. Było też kilka reklam rodzimych produktów - polis PZU, suszarki do włosów i koca elektrycznego. Ta ostatnia była moją ulubioną. Facet miotał się w łóżku. A łóżko raz stało na ulicy, raz na dachu domu.. I wtedy głos z offu mówił: - Nie możesz spać. Brakuje ci koca elektrycznego Predom. Facet natychmiast się uspokajał i spokojnie zasypiał. Koc Predomu działał jak kaftan bezpieczeństwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Była też reklama tanich na Zachodzie, a i u nas sprzedawanych po stosunkowo po przystępnej cenie, popularnych gramofonów. Wtedy w Polsce gramofony nazywano powszechnie adapterami. Te były na licencji Telefunkena i nosiły nazwę Mister Hit.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;W reklamie tych "adapterów" zrobionej w Polsce para ludzi chodziła po klatce dzwoniąc od drzwi do drzwi. - Czy tu mieszka Mister Hit? - pytano każdego. A ten nigdzie nie mieszkał. Aż wreszcie przy którychś z rzędu drzwiach usłyszeli: - Tak tu mieszka cała rodzina Hitów. Mister Hit, Party Hit i Stereo Hit.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Za każdym razem pękałem ze śmiechu oglądając te reklamy. Na szczęście od czasu do czasu reklamy PZU wprowadzały elementy horroru. W jednej z nich z pędzącej karetki wyskakiwała ekipa medyczna i nachylała się nad kamerą tak, że człowiek miał wrażenie, iż sam jest ofiarą wypadku. Wtedy padało w gruncie rzeczy retoryczne pytanie: - Czy masz polisę na życie PZU?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TU7QqAztsmI/AAAAAAAABRA/Kcxc1FWx1J8/s1600/gramofon2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 284px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TU7QqAztsmI/AAAAAAAABRA/Kcxc1FWx1J8/s400/gramofon2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570619209293869666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7262628672766944563?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7262628672766944563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/w-poszukiwaniu-mister-hita.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7262628672766944563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7262628672766944563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/02/w-poszukiwaniu-mister-hita.html' title='W poszukiwaniu mister Hita'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TU7X_AJNG3I/AAAAAAAABRI/-IuASaHFrEI/s72-c/gramofon1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-2508633970147219582</id><published>2011-01-28T20:00:00.011+01:00</published><updated>2011-02-24T22:44:20.636+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pytania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fejsbuk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Badoo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ankieta'/><title type='text'>Czy Kocie Oczy założą seksowną bieliznę?</title><content type='html'>&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Jest na fejsbuku taka aplikacja. Pokazuje twoich znajomych i zadaje pytania. Zwykle omijam takie zabawy. Aż zobaczyłem, że wielu znajomych, a właściwie wiele znajomych, zadaje pytania dotyczące mego życia seksualnego. Pomyślałem sobie, iż może we mnie jest jakiś żar, albo nawet ogień, ktory gdzieś na internetowych łączach rozpala jakieś namiętności. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Jak tylko tak pomyślałem od razu poczułem w sobie żar jakiś wielki. I zanim zacząłem klikać już czułem, że podoboje są w zasięgu mojej ręki. Czułem sie jak Don Juan przed wyjściem na imprezę lub jak obsada łodzi Wikingów przed wizytą w którymś z nadmorsklich kurortów Francji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Nie zwlekając przystąpiłem do aplikacji wykonując wszystkie wskazane czynności i rytuały. Przy pierwszym pytaniu przeraziłem się. Zobaczyłem zdjęcie z rottweilerem i przeczytałem:  Czy Fundacja Rottka uprawiałby seks na tylnym siedzeniu samochodu? Nie wiem, czy ma na to ochotę. Ja na pewno nie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Po takim zaskoczeniu przyszły następne ciosy. Zamiast rychłych baraszkowań otrzymymałem listę fundamentalych pytań. Sam bałbym się o takie rzeczy pytać. Uzyskanie odpowiedzi w niektórych przypadkach może zmienić mój - lepiej! - nasz pogląd na wiele spraw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Oto te pytania:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Dom Wschodni zdobyłby nowe kwalifikacje po to, by pokazać je potencjalnym kochankom?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Teatr Żydowski jest romantyczny?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Kobietopolis Portal Społecznościowy Kobiet unika ryzyka odrzucenia?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Kultura Liberalna kłamałaby na temat swojego miejsca zamieszkania po to, by zdobyć czyjąś sympatię?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Łowimy Talenty to flirciarze?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Galeria Sztuki W Legnicy kupuje ubrania, aby robić wrażenie na imprezach?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Muzeum Teatralne zniechęciłoby się do osoby, która mu się podoba, gdyby ta założyła okropne buty?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Myślisz, że Biblioteka Prawa Oświatowego uprawiała seks w miejscu publicznym?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Burmistrz Władza-mieszkańcom przeczytałby Kama Sutrę i zostawił ją w widocznym miejscu sypialni?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy StacjaKultura Pl wystawiłaby kogoś na randce?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Net Trendy zagrałoby w rozbieranego pokera?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Purpose Przedsiębiorczość W Kulturze przespałaby się z przyjaciółką lub przyjacielem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Mobilna Platforma Coigdziepl unika ryzyka odrzucenia?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Myślisz, że Miasta W Komie byłyby dobrym kochankiem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Stowarzyszenie Teatralne Remus wzięłoby udział w szybkich randkach?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Przyjaciele Rdc (Radia dla Ciebie) pojechaliby na wakacje, by przeżyć romans?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Institut Français de Varsovie zapłaciłby za seks?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Twoje Wnętrze uprawiałoby seks na plaży?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Pan Krytyk poszedłby na film, który go nie interesuje tylko po to, by zrobić przyjemność osobie, z którą się umówił?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Galeria Kocie Oczy założyłaby seksowną bieliznę, gdyby była szansa jej pokazania?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Laboratorium Dramatu poszłoby do łóżka z osobą, której nie zna?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy WakacyjneNoclegi Baza Noclegowa zorganizowałaby imprezę po to, by z kimś się przespać?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Restauracja LeCedre płaciłaby za czyjeś drinki po to, by zaciągnąć tę osobę do łóżka?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Aż wreszcie trafiłem na pytanie: Czy Jacek Soplica uprawiałby seks bez zabezpieczenia? I pomyślałem, że odpowiedź na nie znam, bo gdyby Soplica nie uprawiał seksu bez zabezpieczenia to ja, bym nie przeczytał “Pana Tadeusza”. Już zadowolny miałem zamykać tę aplikację. Ale wtedy niezborną ręką uruchomiłem myszkę, która z kolei odnalazła kolejne pytanie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Czy Polish Artists mogą żyć bez seksu? A znam takich co się upierają, że polscy artyści są i bezpłodni, i impotentni. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial; min-height: 14.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 5.0px 0.0px; font: 12.0px Arial"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;b&gt;PS. Wszystkie pytania pochodzą z aplikacji Badoo, ze względu na jakość używanej w niej polszczyzny zostały poprawione stylistycznie i gramatycznie. Nie zmieniło to ich sensu&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-2508633970147219582?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/2508633970147219582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/czy-kocie-oczy-zaoza-seksowna-bielizne.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2508633970147219582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2508633970147219582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/czy-kocie-oczy-zaoza-seksowna-bielizne.html' title='Czy Kocie Oczy założą seksowną bieliznę?'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7479367298377897565</id><published>2011-01-23T19:34:00.009+01:00</published><updated>2011-01-23T20:59:22.412+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Europa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='integracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Murzynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukiernictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cycki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka'/><title type='text'>Cycki za 19,70</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TTx1WDfMhBI/AAAAAAAABJY/0X4qTWcWI8Q/s1600/ciastka%2Bcycki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TTx1WDfMhBI/AAAAAAAABJY/0X4qTWcWI8Q/s400/ciastka%2Bcycki1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5565452261276812306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Polscy cukiernicy wychodzą naprzeciw wielokulturowym wyzwaniom współczesnego świata. Integrujemy się coraz mocniej z Europą. Zbliżamy się do Afryki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Osobiście jednak wolę cycki w 3D.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7479367298377897565?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7479367298377897565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/cycki-za-1970.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7479367298377897565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7479367298377897565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/cycki-za-1970.html' title='Cycki za 19,70'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TTx1WDfMhBI/AAAAAAAABJY/0X4qTWcWI8Q/s72-c/ciastka%2Bcycki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-9095307968758378634</id><published>2011-01-06T18:30:00.012+01:00</published><updated>2011-01-21T15:34:50.241+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='31 sierpnia 1980'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trzech Króli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Plac Niebiańskiego Spokoju'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='4 czerwca 1989'/><title type='text'>O wyższości Święta Trzech Króli nad innymi świętami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TSX-VRdpXhI/AAAAAAAABFM/RvAbaNR7YJo/s1600/3krÃ³li+2.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559128956477201938" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 245px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TSX-VRdpXhI/AAAAAAAABFM/RvAbaNR7YJo/s400/3kr%25C3%25B3li%2B2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Pamiętam jak kiedyś pewien mój znajomy o mocno lewicowych poglądach powiedział mi, że zawsze będzie popierał te święta katolickie, które są dniami wolnymi od pracy. W nim Kościół katolicki miał (i pewnie nadal ma) w tej delikatnej kwestii życzliwego, choć dyskretnego zwolennika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Od wielu lat toczyła się dyskusja, o to jakim dniem wolnym uczcić „Solidarność” i powstanie III RP. Rozważane były dwie daty: 31 sierpnia lub 4 czerwca. Ostatnio większe wsparcie miała data czerwcowych wyborów z 1989 roku, bowiem w mediach ujawniła się liczna grupa osób, które tego dnia bohatersko oddały swój głos.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Przy okazji tej dyskusji dużo mówiło się, że takie święto będzie dla świata symbolem, iż proces rozpadu komunizmu zapoczątkowany został w Polsce. To nie tylko zburzenie muru berlińskiego, to wszystko przecież zaczęło się u nas.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Z tego też powodu lepsza byłaby data 31 sierpnia, bo „Solidarność”, Wałęsa i papież to dla świata pojęcia znane i zrozumiane. Ale upierano się raczej - głównie z powodu tego wyborczego bohaterstwa - przy tym 4 czerwca, które i tak jest dla opinii światowej przede wszystkim rocznicą masakry na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie. Zresztą, niech ktoś spróbuje wytłumaczyć jednym zdaniem obcokrajowcowi o co chodziło z tym sejmem kontraktowym. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Ale tam, gdzie dwa święta się biją wygrywa trzecie. Trzech Króli. I wiadomo już, że żadnych symboli dla świata z Polski nie będzie. Przyjęta znienacka ustawa przywracająca święto Trzech Króli to - mam podejrzenia - rekompensata za szum związany z Komisją Majątkową.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Nagle przestały być ważne argumenty, że kolejny dzień wolny to strata dla gospodarki. Inna sprawa, że to nie święta są problemem, a brak wizji jak społecznie i gospodarczo ma wyglądać kraj. Czy większą stratą dla gospodarki jest dzień wolny, czy fakt, że z powodu jakichkolwiek dni wolnych ponad pół Polski wraca do swoich domów. Z tego powodu część pracowników pracuje pół dnia przed świętami i zwykle pół po świętach. Najczęściej co tydzień. Nie ma tu ich winy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;O ten powrót do domu chodzi najbardziej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Słyszę w telewizji dwie dziennikarki mówią, że zamiast święta Trzech Króli wolałyby mieć dzień wolny w Wigilię. A ja tam dałbym dwa dni wolnego. A co tam! Nawet przy tak niekorzystnym układzie świąt, jak w 2010 roku, zawsze byłyby to przynajmniej cztery dni świąt. I wtedy trzeba dać jeszcze jeden dzień wolnego, na dojazd na święta. Ale za to jak będzie pusto i fajnie w Warszawie. I jestem przekonany, że poza stolicą też będą zadowoleni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;A tak mamy święto, którego przeciętny polski katolik w katolickim kraju nawet nie pojmuje. Cały dzień wolny tylko po to, żeby na drzwiach domu napisać trzy litery: K+M+B. I nic więcej?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;p style="MIN-HEIGHT: 14px; MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;PS. Rysunek udostępniła mi Kika, której niniejszym za to dziękuję. Nie można go wykorzystywać bez zgody Autora. Copyright by Kika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MIN-HEIGHT: 14px; MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TSX9wU5E1DI/AAAAAAAABE8/SQE2pqprCJI/s1600/3krÃ³li+1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559128321742394418" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: pointer; HEIGHT: 263px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TSX9wU5E1DI/AAAAAAAABE8/SQE2pqprCJI/s400/3kr%25C3%25B3li%2B1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-9095307968758378634?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/9095307968758378634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/o-wyzszosci-swieta-trzech-kroli-nad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/9095307968758378634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/9095307968758378634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/o-wyzszosci-swieta-trzech-kroli-nad.html' title='O wyższości Święta Trzech Króli nad innymi świętami'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TSX-VRdpXhI/AAAAAAAABFM/RvAbaNR7YJo/s72-c/3kr%25C3%25B3li%2B2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7704717988676779734</id><published>2011-01-01T18:05:00.006+01:00</published><updated>2011-01-01T19:09:52.332+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Monty Python'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korea Południowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korea Północna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bóg-matka. Koreańczycy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dowcip'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alkohol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='broń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pijaństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KRLD'/><title type='text'>Jak rozpętałem wojnę: tajna broń</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Wiem, co jest przyczyną ostatniego konfliktu koreańsko-koreańskiego. Wstyd się przyznać, ale to wszystko przeze mnie. Nigdy bym się o tym nie dowiedział, gdyby nie przypadek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Siedziałem sobie w domu i coś tam grzebałem w komputerze. Aż niechcący otworzył mi się na statystkach mojego bloga. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że nie dość, że ludzie do niego zaglądają, to jeszcze robią to z zagranicy. Poza Polską najbardziej czytany jestem w Korei Południowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Jakiś czas temu napisałem niewinny tekst &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/bog-matka-i-koreanczycy-w-parytecie.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="color:#990000;"&gt;o parze Koreańczyków, którzy chcieli porozmawiać ze mną o Bogu-matce&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;. Wszystko więc jasne. Wywiad koreański namierzył tekst. Przetłumaczyli go i nic z niego nie zrozumieli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Ściągnęli więc Koreańczyka, który doprowadził do upadku FSO w Warszawie. On przeczytał, kupił wódkę i zaczął im tłumaczyć. Potem znowu kupił wódkę i dalej tłumaczył. W krótkim czasie rozpił wszystkich oddelegowanych do zrozumienia tekstu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Wtedy najwyższe władze Korei Południowej zamknęły w sejfie przetłumaczony tekst, by powstrzymać daleko idące konsekwencje społeczne w postaci gwałtownego rozpicia się narodu koreańskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Tekst jednak zdążył przeczytać północno-koreański agent, który kompletnie pijany pod wpływem lektury przedarł się przez pole minowe strefy demarkacyjnej. Szpieg zdążył przekazać tylko część mojego tekstu funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa i razem z nimi zapił się na śmierć. Na podstawie zarejestrowanych na taśmie filmowej bełkotów i delirycznych ekscesów kierownictwo Phenianu (dzisiaj: Pjongjangu) doszło do wniosku, że ma straszliwą broń przeciw Seulowi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Dlatego postanowiono zdobyć mój tekst za wszelką ceną. Ma być nadawany prze potężne megafony i pogrążać południowych Koreańczyków w potwornym alkoholizmie. Północni z braku alkoholu będą cierpieć na trzeźwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'times new roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;PS. Inspiracja Monty Python - Najzabawniejszy kawał świata&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;iframe width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/4gsWDbudnoc?fs=1" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7704717988676779734?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7704717988676779734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/jak-rozpetaem-wojne-tajna-bron.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7704717988676779734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7704717988676779734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2011/01/jak-rozpetaem-wojne-tajna-bron.html' title='Jak rozpętałem wojnę: tajna broń'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/4gsWDbudnoc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-81474693865565606</id><published>2010-12-17T22:08:00.013+01:00</published><updated>2010-12-17T23:06:26.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Józef Bem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stan wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniądze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ludwik Waryński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obóz internowania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banknoty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wódka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Romuald Traugutt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WRON'/><title type='text'>Wrona i smutek Waryńskiego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSjd4ajII/AAAAAAAAA-Q/5fslMLzJCIc/s1600/10z%25C5%2582%2Ba.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 194px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSjd4ajII/AAAAAAAAA-Q/5fslMLzJCIc/s400/10z%25C5%2582%2Ba.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551762472422771842" /&gt;&lt;/a&gt;Znalazłem kupę forsy. 140 złotych. Słownie: sto czterdzieści złotych zero groszy. Dwa banknoty po 10 złotych, jeden o nominale 20. złotych i jeden - 100. złotych.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSY8eHXqI/AAAAAAAAA-I/Ey_dSfnfJnw/s1600/10%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 190px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSY8eHXqI/AAAAAAAAA-I/Ey_dSfnfJnw/s400/10%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551762291655401122" /&gt;&lt;/a&gt;Dziesięciozłotówek i dwudziestozłotówki nie wydałem, bo są pamiątkami ze stanu wojennego. Mają stemple z hasłami: "Wrona nas nie pokona" i "Solidarność".&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSMvUadUI/AAAAAAAAA-A/CTWVuST4aVM/s1600/10%2Bz%25C5%2582%2Bc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 184px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSMvUadUI/AAAAAAAAA-A/CTWVuST4aVM/s400/10%2Bz%25C5%2582%2Bc.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551762081966617922" /&gt;&lt;/a&gt;Z tego, co pamiętam - a zwykle dobrze pamiętam - stemple te zrobił mój kuzyn Jurek Węglarski w obozie internowania.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSC-nmuNI/AAAAAAAAA94/f1e6_GQWFe4/s1600/20%2Bz%25C5%2582%2Ba.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 190px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSC-nmuNI/AAAAAAAAA94/f1e6_GQWFe4/s400/20%2Bz%25C5%2582%2Ba.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551761914274953426" /&gt;&lt;/a&gt;Dla tych co nie wiedzą: 10 zł - Józef Bem, 20 zł - Romuald Traugutt, a 100 zł- Ludwik Waryński.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvR5aG3dRI/AAAAAAAAA9w/Dli4Ag7Xcnw/s1600/20%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 194px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvR5aG3dRI/AAAAAAAAA9w/Dli4Ag7Xcnw/s400/20%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551761749855139090" /&gt;&lt;/a&gt;Z kolei na stuzłotówce nie ma żadnych stempli, ale jest przedarta na pół. Dlaczego? Dostałem ten banknot z kimś na spółkę. Taki żart. Mogliśmy wydać go tylko razem i jak widać nie wydaliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvRs6huV6I/AAAAAAAAA9o/G_XYrNz5Hrk/s1600/100%2Bz%25C5%2582%2Ba.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 204px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvRs6huV6I/AAAAAAAAA9o/G_XYrNz5Hrk/s400/100%2Bz%25C5%2582%2Ba.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551761535219423138" /&gt;&lt;/a&gt;Przypomniała mi się anegdota związana ze stuzłotówką, z pierwszej połowy lat siedemdziesiątych. Podniesiono wtedy cenę pół litra najtańszej wódki do stu złotych. A niedługo potem wprowadzono obowiązek płacenia 3 złotych kaucji za półlitrową butelkę monopolową.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Był to taki dowcip-zagadka. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;"Dlaczego Waryński na stuzłotówce ma taką smutną minę. Bo brakuje mu 3 złotych do pół litra, a i organ ma z tyłu".&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvRlCRszkI/AAAAAAAAA9g/bog6AMR81w0/s1600/100%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 198px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvRlCRszkI/AAAAAAAAA9g/bog6AMR81w0/s400/100%2Bz%25C5%2582%2Bb.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551761399860743746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-81474693865565606?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/81474693865565606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/wrona-i-smutek-warynskiego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/81474693865565606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/81474693865565606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/wrona-i-smutek-warynskiego.html' title='Wrona i smutek Waryńskiego'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TQvSjd4ajII/AAAAAAAAA-Q/5fslMLzJCIc/s72-c/10z%25C5%2582%2Ba.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7907161817660136177</id><published>2010-12-14T00:33:00.005+01:00</published><updated>2010-12-15T10:53:37.732+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stan wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Niemczycki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prymas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NZS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojciech Jaruzelski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strajk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jerzy Kuberski'/><title type='text'>Brama prymasa. Cieć, ubek, minister i dwaj studenci</title><content type='html'>&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Jeszcze przed północą było wiadomo, że dzieje się coś poważnego. Telefony przestały działać. A na strajk na Politechnice Warszawskiej zaczęli przychodzić pierwsi ci, którzy uniknęli aresztowania. Wiedzieliśmy już, że spacyfikowano siedzibę Regionu Mazowsze „Solidarności” na ulicy Mokotowskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Z Piotrkiem Niemczyckim pojechaliśmy sprawdzić co się dzieje na Szpitalnej w siedzibie Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Tam na szczęście nic się nie działo. Mieli wieści z miasta i czekali z niepokojem na to, co miało się nieuchronnie wydarzyć. Z Piotrkiem pojechaliśmy jeszcze w parę miejsc i znów wróciliśmy na Szpitalną. Nie mieliśmy dobrych wiadomości. Był środek nocy i ktoś wpadł na pomysł, żeby zawiadomić władze kościelne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;I znów we dwóch ruszyliśmy. Próbowaliśmy i tu, i tam. Albo na przeszkodzie stał zepsuty dzwonek, albo dziwni faceci pod drzwiami. Podjęliśmy decyzję idziemy do Prymasa. Zawitaliśmy na Miodową. Stanęliśmy pod wielką bramą i bez wahania zadzwoniliśmy. Nagle za naszymi plecami zatrzymały się dwa samochody. Chwila nieprzyjemnej niepewności. Ale to wyglądało na limuzynę z obstawą. Nie wiedzieliśmy, czy w zaistniałych okolicznościach to dobrze czy źle. Nie było sensu też nigdzie uciekać, więc w środku nocy staliśmy jakby się nic stało i w najbardziej naturalny ze wszystkich możliwych sposobów dzwoniliśmy do tej bramy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Z samochodu wysiadł człowiek, który pewnie był borowcem, dla nas wyglądał jak klasyczny ubek. Ociężały, trochę nawet misiowaty. Ubrany w jakąś jesionkę z futerkowym kołnierzykiem, na głowie miał typowy dla nich kapelusz z malutkim rondem. Podszedł do nas. Stanął obok. Nie patrzył na nas. Udawał - podejrzewam - że nas nie widzi. Milcząc, z pewnym ociężałym dostojeństwem uniósł rękę i nacisnął dzwonek. Zadzwonił.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Przez jakiś czas staliśmy i tak sobie dzwoniliśmy. Raz, on, raz my, raz on, raz my, raz on, raz my...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;W pewnym momencie otworzyły się drzwi w oficynie. Wyszedł cieć i jak gdyby nigdy nic zaczął odgarniać śnieg. Cieć szuflą śmiga i tu i tam, uwija się jakby pracował na akord, a my z ubekiem przy bramie dzwonimy. Raz on, raz my, raz on, raz my...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;W końcu uznaliśmy, że ubek i tak dzwoni, więc trzeba dotrzeć do ciecia w sposób bezpośredni. Oddaliśmy się z 10-15 metrów od ubeka i zaczęliśmy nawoływać ciecia. Cieć jak to cieć początkowo udawał, że nic nie słyszy. Aż wreszcie w pewnym momencie zdecydował się do nas podejść. Przedstawiliśmy mu co się dzieje w Warszawie i poprosiliśmy, żeby nas skontaktował z jakimś sekretarzem Prymasa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Wtedy cieć dostojnie z pewnym ociąganiem otworzył bramę. Wjechała limuzyna, był w niej ówczesny kierownik Urzędu do spraw Wyznań min. Jerzy Kuberski. Samochód stanął pod wejściem głównym. Nas cieć poprowadził bocznym do jakiegoś młodego księdza, któremu opowiedzieliśmy o tym co się dzieje w nocy w Warszawie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span style="LETTER-SPACING: 0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Wróciliśmy z pewnymi perturbacjami na Szpitalną, gdzie wysłuchaliśmy pierwszego w&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;ystąpienia telewizyjnego Jaruzelskiego, (dziś byśmy powiedzieli premierowej emisji)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;. To co się wydawało złym snem stało się jawą. Siedzieliśmy tam nie wiedząc co o tym myśleć. I wtedy ktoś wstał i powiedział: - Patrzcie to Wrona. Nie kojarzyliśmy, więc on tablicy napisał pełną nazwę i podkreślił skrót.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="MARGIN: 0px; FONT: 12px Helvetica"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:medium;"&gt;Nie było co siedzieć, więc zaczęliśmy ratować to, co było do uratowania: sprzęt poligraficzny i pieniądze. Schodziliśmy do podziemia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7907161817660136177?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7907161817660136177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/ciec-ubek-minister-i-dwaj-studenci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7907161817660136177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7907161817660136177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/ciec-ubek-minister-i-dwaj-studenci.html' title='Brama prymasa. Cieć, ubek, minister i dwaj studenci'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7470014393574658077</id><published>2010-12-03T22:45:00.005+01:00</published><updated>2010-12-14T01:20:44.740+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory samorządowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Majchrowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Iwaszkiewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Eryk Lipiński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stereotypy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Róża Thun'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>Taki jest Kraków</title><content type='html'>&lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Czytam komunikaty z Krakowa, który szykuje do wielkiej bitwy. Walka jest już teraz bezwzględna, a przeciwnicy dotychczasowego włodarza miasta sięgają po najstraszliwszą broń. Róża Maria Gräffin von Thun und Hohenstein de domo Wożniakowska kolportuje na fejsbuku wiersz, prawdopodobnie własnego autorstwa, w którym &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;demo-kracik &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;ma wrzucić najpierw &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;granacik&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt; w &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;piernacik&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;, by potem wygrać skreślając &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;kwadracik&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Tocząca się w tym mieście walka wywołująca emocje, niepamiętne od czasów chyba Rzeczpospolitej Krakowskiej, jest dla mnie zupełnie obojętna i niezrozumiała. Ale jak przeczytałem, że jeden z moich znajomych woli mieć uboższą męskość, by tylko dotychczasowy prezydent nie wygrał, poważnie się zaniepokoiłem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Szybko i nerwowo wśród rozlicznych judaików i varsavianów zacząłem szukać czegoś co, by mi choć w części wytłumaczyło złożoność duszy krakowskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Najpierw wpadły mi w ręce „Pamiętniki” Eryka Lipińskiego wydane w 1945 roku w Krakowie. Na stronie 142 znalazłem następujący fragment, w którym artysta opisywał jak po upadku Powstania Warszawskiego znalazł się w Krakowie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;„Do Związku Plastyków nas nie przyjęto - pisał Lipiński - ponieważ krakowscy artyści zażądali, żebyśmy przedstawili komisji artystycznej namalowane przez nas obrazy olejne. Jako że ich pracownie i dorobek pozostały nienaruszone, nie wyobrażali sobie, że opuszczając zburzoną Warszawę nie wzięliśmy pod pachę obrazów”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;To nie wytłumaczyło mi jednak złożoności duszy krakowskiej i znów wpychało mnie w odmęty stereotypów regionalnych. Bijąc się w piersi w duchu kościoła łagiewnickiego i nucąc melodie z Piwnicy pod Baranami postanowiłem pogłębić się poezją. Wybór padł na klasyka. Jarosława Iwaszkiewicza „Liryki”. Dobrze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Przerzucając kartki tego cudownego tomu wzrok mój przyciągnął wiersz „Kraków”: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica; min-height: 14.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;„Jaki miły ten Kraków. Sami nieboszczycy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;To pani Arturowa wysiada z karocy,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Tu Boy chodząc po rynku wielkim głosem krzyczy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Z żalu, zupełnie trzeźwy, o samej północy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica; min-height: 14.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Tu Witkacy się kłania Fusi kapeluszem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Niusia mnie list Lechonia, księcia Polaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;A Mickiewicz się z krypty ciągnie - zacna dusza -&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;I pyta wciąż uparcie: to taki jest Kraków?”*&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica; min-height: 14.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 12.0px Helvetica"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;*Jarosław Iwaszkiewicz, „Liryki”, wyboru dokonał Autor, uzupełnił Jerzy Lisowski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1988, wiersz ”Kraków”, s. 350&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0.0px"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7470014393574658077?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7470014393574658077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/taki-jest-krakow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7470014393574658077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7470014393574658077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/12/taki-jest-krakow.html' title='Taki jest Kraków'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8955247034379225773</id><published>2010-11-22T13:37:00.017+01:00</published><updated>2010-11-22T14:07:34.089+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tygodnik Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tygodnik Rada Narodowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1990'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samorząd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michał Kulesza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojciech Jaruzelski'/><title type='text'>Cios demokracji</title><content type='html'>Wybory samorządowe minęły. Mogę się więc przyznać, że w tej rodzimej samorządności maczałem swoje brudne palce. Dwadzieścia lat temu, wiosną 1990 roku wraz z grupą dziennikarzy o rodowodzie opozycyjnym wszedłem w skład kierowanego przez Michała Kuleszę zespołu tygodnika "Wspólnota". Pismo to powstało na gruzach istniejącego w PRL tygodnika "Rada Narodowa".&lt;br /&gt;Pomysł naszego redaktora naczelnego, a teraz profesora MichałaKuleszy był prosty i wzorowany na tym, co zastosował w "Rzeczpospolitej" Dariusz Fikus. Stary zespół po prostu zmieszano z ludźmi, którzy mieli za sobą doświadczenia podziemne. Kto nie potrafił pójść na kompromisy sam odchodził. W takim też składzie dyskutowaliśmy o idei samorządności i jeździliśmy po Polsce, żeby opisać to co się dzieje. A działo się dużo. Oj, działo się.&lt;br /&gt;Ponieważ byłem liberałem gospodarczym zostałem przewodniczącym zakładowej "Solidarności", bo po wprowadzeniu reformy Balcerowicza nasz status prawny był tak skomplikowany i niejasny, że ktoś musiał negocjować warunki wszystkich pracowników tygodnika.&lt;br /&gt;I tu jest najzabawniejszy fragment rzeczywistości z początków III RP. Wydawcą "Wspólnoty" tak jak zresztą wcześniej "Rady Narodowej" była Kancelaria Prezydenta. Krótko mówiąc moim szefem był Wojciech Jaruzelski.&lt;br /&gt;Tyle lat knucia, spiskowania. I od razu na samym początku demokracji taki cios.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8955247034379225773?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8955247034379225773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/cios-demokracji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8955247034379225773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8955247034379225773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/cios-demokracji.html' title='Cios demokracji'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5542452627735873746</id><published>2010-11-06T14:22:00.006+01:00</published><updated>2010-11-06T14:42:17.555+01:00</updated><title type='text'>Poufne nr 000331</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVX_y-J8BI/AAAAAAAAArA/Z8SwCWwcDPM/s1600/poufne1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 292px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVX_y-J8BI/AAAAAAAAArA/Z8SwCWwcDPM/s400/poufne1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5536428070447738898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę tych informacji trzymać dłużej w sekrecie. Muszą ujrzeć światło dzienne. Po 32 latach. Być może to jest jedyny egzemplarz jaki ocalał z dziejowej zawieruchy. Egzemplarz nr 000331.&lt;br /&gt;"Zmodyfikowany system ekonomiczno-finansowy przemysłu kluczowego" z lutego 1978 roku miał być naszym socjalistycznym ciosem w gospodarkę zgniłego kapitalizmu. Kluczem do zwycięstwa.&lt;br /&gt;"Zmodyfikowany system preferuje więc inwestycje szybkorentujące i modernizacyjne, przyczyniające się do wykorzystania krajowych surowców"- czytamy w zakończeniu, choć ostatnie zdanie powinno budzić już wówczas niepokój: "Brak bowiem środków dewizowych na import kompletacyjny wpłynął hamująco na eksport kompletnych obiektów".&lt;br /&gt;To były te klucze właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Zostawiam z lekturą zasad premiowania kadry kierowniczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVXyxMDXgI/AAAAAAAAAq4/L9EJBuQe8Wg/s1600/poufne2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVXyxMDXgI/AAAAAAAAAq4/L9EJBuQe8Wg/s400/poufne2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5536427846630858242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVXio5hoII/AAAAAAAAAqw/0MgH5hngHVA/s1600/poufne3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 282px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVXio5hoII/AAAAAAAAAqw/0MgH5hngHVA/s400/poufne3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5536427569527758978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVW1Qw8YKI/AAAAAAAAAqo/p887FARzWGo/s1600/poufne4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 294px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVW1Qw8YKI/AAAAAAAAAqo/p887FARzWGo/s400/poufne4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5536426789955199138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5542452627735873746?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5542452627735873746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/poufne-nr-000331.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5542452627735873746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5542452627735873746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/poufne-nr-000331.html' title='Poufne nr 000331'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNVX_y-J8BI/AAAAAAAAArA/Z8SwCWwcDPM/s72-c/poufne1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8146089673844916675</id><published>2010-11-03T22:50:00.004+01:00</published><updated>2010-11-03T22:59:17.033+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zachód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='waluta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniądze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='złotówki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kantory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dewizy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><title type='text'>Zgłoszenie dewizowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNHZU68hJfI/AAAAAAAAAqA/oN9RIh0El_M/s1600/dewizy1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 289px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNHZU68hJfI/AAAAAAAAAqA/oN9RIh0El_M/s400/dewizy1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535444370458748402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam kantory na Zachodzie i nerwowych Polaków pod nimi. Przeliczających w pamięci złotówki na marki, marki na dolary, dolary na franki, franki na liry, liry na szylingi, szylingi na korony, a korony na złotówki.&lt;br /&gt;Oczywiście, zawsze chodziło o czarnorynkowy kurs złotówki. On był jedynym realnym kursem, ale i też trudno wyobrażalnym. Złotówka na Zachodzie nie istniała. Taki pieniądz bez wartości. Aż wreszcie Polacy - a były to lata 70. XX wieku - zaciągnęli mnie na Mexicoplatz we Wiedniu, gdzie w kantorach można było wymienić banknoty tysiączłotowe na dowolne pieniądze świata. Poczułem się od razu lepiej.&lt;br /&gt;Sześć lat temu spędzałem wakacje we Francji, nad Atlantykiem. Miałem przy sobie pewną kwotę dolarów, którą postanowiłem zamienić na euro. Co zaglądałem do banku to bezradnie rozkładano ręce.&lt;br /&gt;- Proszę pana, tu jest bank - mówiono. - Tu nie ma pieniędzy.&lt;br /&gt;Od razu poczułem się lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNHZMR0jc_I/AAAAAAAAAp4/VgHgRPopKMk/s1600/dewizy2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 290px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNHZMR0jc_I/AAAAAAAAAp4/VgHgRPopKMk/s400/dewizy2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535444221980537842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8146089673844916675?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8146089673844916675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/zgoszenie-dewizowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8146089673844916675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8146089673844916675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/zgoszenie-dewizowe.html' title='Zgłoszenie dewizowe'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNHZU68hJfI/AAAAAAAAAqA/oN9RIh0El_M/s72-c/dewizy1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5952969721361569632</id><published>2010-11-02T22:25:00.003+01:00</published><updated>2010-11-02T22:39:43.430+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paszport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyjazdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wkładka paszportowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='milicja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zagranica'/><title type='text'>Wkładka paszportowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNCCWGkN-yI/AAAAAAAAApo/TdpKhIkQgMA/s1600/wkladka+paszport1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 281px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNCCWGkN-yI/AAAAAAAAApo/TdpKhIkQgMA/s400/wkladka+paszport1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535067258269596450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkładki paszportowej w końcu nie miałem. Wkładka paszportowa to był taki niby-paszport do krajów socjalistycznych, ważny był tylko z dowodem osobistym i nigdzie indziej nie udałoby się z tym normalnie pojechać.&lt;br /&gt;Chodziłem do szkoły wieczorowej i z kolegami wpadliśmy na pomysł wyjazdu do Czech lub Bułgarii. Udałem się do wydziału paszportowego, który podlegał wówczas komendzie milicji obywatelskiej. Wziąłem stosowny wniosek, wypełniłem go, nakleiłem swoje zdjęcie, a w szkole wieczorowej podstemplowali mi ten dokument.&lt;br /&gt;Udałem się ponownie do wydziału paszportowego, podszedłem do okienka, w którym siedziała klasyczna biurwa. Obejrzała moją wkładkę paszportową i powiedziała mi, że jej nie przyjmie, bo nie pracuję, a chodzę do szkoły wieczorowej. Grzecznie poprosiłem o wyjaśnienie, dlaczego chodząc do szkoły wieczorowej muszę pracować.&lt;br /&gt;- Żona przy mężu nie musi pracować - powiedziała.&lt;br /&gt;- Nie jestem żoną - zauważyłem.&lt;br /&gt;- Żona przy mężu nie musi pracować - powtarzała jak automat.&lt;br /&gt;- Nie jestem też żonaty - powiedziałem, a ona nadal powtarzała swoją mantrę.&lt;br /&gt;- Jestem kawalerem - podkreśliłem, ale ona znów swoje. Dorzuciłem jeszcze pytanie: - Dlaczego żona przy mężu nie musi pracować?&lt;br /&gt;Wywołało to prawdziwą furię milicyjnej urzędniczki, która powtarzając, że „żona przy mężu nie musi pracować”, dziurawiła długopisem mój wniosek. Uzyskanie jakiejkolwiek rozsądnej odpowiedzi było już nie możliwe, a i ja - widząc zainteresowanie jej mundurowych kolegów - wolałem się wycofać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNCCFxkIvuI/AAAAAAAAApg/wWKSe4-sEOU/s1600/wkladka+paszport2.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNCCFxkIvuI/AAAAAAAAApg/wWKSe4-sEOU/s400/wkladka+paszport2.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535066977754201826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5952969721361569632?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5952969721361569632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/wkadka-paszportowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5952969721361569632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5952969721361569632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/wkadka-paszportowa.html' title='Wkładka paszportowa'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TNCCWGkN-yI/AAAAAAAAApo/TdpKhIkQgMA/s72-c/wkladka+paszport1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7534212465638433066</id><published>2010-11-01T01:54:00.006+01:00</published><updated>2010-11-01T02:19:54.018+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła podstawowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czytanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podręcznik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkich Świętych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Święto Zmarłych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grób'/><title type='text'>Wesoła szkoła myje nagrobek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TM4QMoWNvXI/AAAAAAAAApA/7Ro0cZPiitM/s1600/mycie+nagrobka1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 324px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TM4QMoWNvXI/AAAAAAAAApA/7Ro0cZPiitM/s400/mycie+nagrobka1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534378801259986290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejszym elementem ludzkiej pamięci jest czystość. Czystość dosłowna. Nie serc, nie duszy. Ale czystość nagrobka. "Mama myje pomnik. I ja myję pomnik". Jak już pomnik jest umyty i lampki są zapalone, to mama stoi smutna i zadumana. Pewnie martwi się, że zaraz listki spadną na nagrobek i go pobrudzą.&lt;br /&gt;A może nie domyła pomnika. Może była niedokładna. Fleja taka. Może użyła za mało środka czyszczącego. I teraz ją to wszystko trapi i dręczy. Stoi i się biedna umartwia. Ale w takiej sytuacji należy podać matce rękę. Od razu lepiej się poczuje. Pomyśli sobie, że za rok, dwa pogoni dziecko do mycia pomnika. I będzie wtedy pomnik pięknie domyty.&lt;br /&gt;Tylko te cholerne liście. Brudzą pomnik. Trzeba będzie podlać drzewo jakimś żrącym kwasem. To uschnie. Matka wie, że dziecko tak samo myśli. Rozumie ten znak. Bez słów. Dlatego splatają dłonie. I od razu mają raźniejsze miny. Wiedzą już, że razem zniszczą to cholerne drzewo. Taka bliskość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesoła szkoła. Kształcenie zintegrowane w klasie 1. Podręcznik. Część 2. Autorzy: Stanisława Łukasik, Helena Petkowicz, Stanisław Karaszewski, Irena Micińska-Łyżniak, Joanna Straburzyńska, Anna Wiśniewska, Ewa Witkowska, Ilustracje: Katarzyna Czerner-Wieczorek, Grzegorz Szumowski, Koncepcja graficzna: Danuta Cesarska, Wojciech Jaruszewski, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne Spółka Akcyjna, Warszawa 2007, wydanie ósme udoskonalone, str. 4-5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TM4QBh56kiI/AAAAAAAAAo4/eNddsG1fpMU/s1600/mycie+nagrobka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 308px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TM4QBh56kiI/AAAAAAAAAo4/eNddsG1fpMU/s400/mycie+nagrobka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534378610552115746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7534212465638433066?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7534212465638433066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/wesoa-szkoa-myje-nagrobek.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7534212465638433066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7534212465638433066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/11/wesoa-szkoa-myje-nagrobek.html' title='Wesoła szkoła myje nagrobek'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TM4QMoWNvXI/AAAAAAAAApA/7Ro0cZPiitM/s72-c/mycie+nagrobka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-2116344630602113452</id><published>2010-10-20T16:35:00.004+02:00</published><updated>2010-10-20T16:39:09.317+02:00</updated><title type='text'>Klub z rzecznikiem, klubem mniej awanturującym się</title><content type='html'>&lt;em&gt;Proszę Państwa! Tylko u nas! Tylko na naszej antenie! Dziś mecz! Pojedynek rzeczników kultury politycznej! U nas w błocie pokażą co myślą o przeciwnej im hołocie! Tylko u nas w błocie! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuję sobie wyobrazić praktyczny wymiar historycznej propozycji Bronisława Komorowskiego utworzenia przy każdym klubie poselskim instytucji rzecznika kultury. Najpierw myślałem, że jest to początek narzucenia sejmowi rytmu pracy placówki szkolno-oświatowej. Oczami wyobraźni zobaczyłem posłów z dzienniczkami ucznia, przepraszam posła, oraz kart aktywności. Byłby to też wspaniały pretekst do podniesienia dotacji dla parlamentu i partii, co na pewno wpłynęłoby na dalsze umacnianie się demokracji w Polsce, a w szczególności na umocnienie pozycji członków przyszłej komisji przetargowej i ich rodzin.&lt;br /&gt;Poseł otrzymuje dzienniczek i co mu tam wpisać z kultury politycznej? Tak po prostu, że nie jest chamem. To z byt proste. Że krawat dobrał do obicia sali sejmowej. Przecież nie oto chodzi. Nie tak sobie wyobrażamy kulturę polityczną.&lt;br /&gt;Mój znajomy, Maciej Gawlikowski słusznie zauważył, że to nie sam rzecznik, to powinny być nawet pary kultury politycznej. I zaproponował odpowiednie zestawienia. PiS reprezentowałaby dwójka Joanna Szczypińska i Witold Waszczykowski, zaś parę PO stanowiliby Andrzej Czuma i Stefan Niesiołowski. Zaproponowałem drobne zmiany. Szczypińską przesunąłbym do rezerwy, a do pierwszej dwójki dałbym jednak Beatę Kempę, W PO oczywiście nie mogą w takiej sytuacji odżałować odejścia Janusza Palikota i Kazimierza Kutza, którzy byliby niepokonani chyba w całej galaktyce. Ale para Czuma-Niesiołowski wydaje się być świetna, do rezerwy wstawić wypadałoby Julie Piterę.&lt;br /&gt;Skoro już skompletowaliśmy drużyny rzeczników kultury politycznej, warto się zastanowić czym rzecznicy powinni się zajmować. Odpowiedź jest prosta: kulturą polityczną. A kulturę polityczną tworzy się w konfrontacji z jej brakiem, z gorsza kulturą, z potępieniem chamstwa. W związku z tym drużyny rzeczników kultury politycznej powinny się konfrontować na żywo z przeciwnikiem, politycznymi troglodytami, w ogniu walki. I powinny udowodnić chamstwu kto ma wyższą kulturę.&lt;br /&gt;Gawlikowski proponuje, by podczas publicznych i transmitowanych przez media spotkań rzecznicy kultury politycznej używali zwykłego błota. Kisiel tylko w wyjątkowych sytuacjach. Błoto rzeczywiście wydaje się lepsze.&lt;br /&gt;Choć kisiel… też może być niezły. W końcu wczoraj pewien dziennikarz w kontekście łódzkiej zbrodni powiedział, że po dwudziestu latach debata nabiera wreszcie kolorytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Co nas dzieli? Nic nie dzieli! Kiedy topię ryja wroga w tym kisielu!&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-2116344630602113452?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/2116344630602113452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/10/klub-z-rzecznikiem-klubem-mniej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2116344630602113452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2116344630602113452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/10/klub-z-rzecznikiem-klubem-mniej.html' title='Klub z rzecznikiem, klubem mniej awanturującym się'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-3872966843856354193</id><published>2010-08-31T11:23:00.007+02:00</published><updated>2010-09-01T01:36:42.082+02:00</updated><title type='text'>Hospicjum im. Podziałów Politycznych</title><content type='html'>Nie zawsze szlachetne znaczy najlepsze. Czasami jest wręcz odwrotnie.&lt;br /&gt;Tak – niestety! – stało się w przypadku apelu siostry Małgorzaty Chmielewskiej, która zaproponowała, żeby ofiary katastrofy smoleńskiej upamiętnić wybudowaniem hospicjum dla dzieci. Idei samej w sobie pięknej.  Ale w tym przypadku pomysł hospicjum nikogo nie zjednoczy, a raczej jeszcze bardziej strony podzieli. Dlaczego?&lt;br /&gt;Po pierwsze: do konfliktu politycznego wciąga chore dzieci. Po żenujących dyskusjach i zachowaniach wokół krzyża dojdą dyskusje z kolei na ten temat. Będzie jeszcze przyjemniej.&lt;br /&gt;Po drugie: istotą konfliktu nie jest samo upamiętnienie, ale sposób upamiętnienia. Jedni chcą, żeby to był pomnik w pobliżu Pałacu Prezydenckiego, inni w ogóle nie chcą upamiętniać ofiar katastrofy poza grobami na cmentarzu. Taka jest prawda. Wcześniej sugerowano, że najlepszą formą pamięci po Lechu Kaczyńskim będzie dawanie bezdomnym kotom karmy. Dla takiego punktu widzenia hospicjum to daleko idący kompromis. Ale na pewno nie zadowoli drugiej strony, bo w gruncie rzeczy ma związać zwolennikom pomnika ręce.&lt;br /&gt;Po trzecie: budowanie pomników to wielowiekowa tradycja, wiąże się zawsze ze składaniem wieńców w różne rocznice. Trudno sobie wyobrazić, że będzie można składać wieńce pod hospicjum pełnym dzieci w ciężkim stanie. Ten pomysł też nie rozwiąże tego problemu, a wieńce i znicze będą nadal ustawiane pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. No, chyba że na zawsze już będzie oddzielony od świata zasiekami.&lt;br /&gt;Po czwarte: wątpię też, czy bliskość Świątyni Opatrzności to dobre, spokojne i dyskretne miejsce dla cierpiących.&lt;br /&gt;Po piąte: jak nazwać hospicjum, by uczcić ofiary. Czy naprawdę hospicja w Polsce nie mogą nosić nazw przyjemnych dla cierpiących dzieci, np. bohaterów różnych bajek. Bo jakie mogą być propozycje. Hospicjum im. Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Aż przyjemniej cierpieć. To może od razu: Hospicjum im. Podziałów Politycznych, Indolencji Państwa i Wzajemnej Nienawiści.&lt;br /&gt;Przecież i tak tym dzieciom nie trzeba żadnych łusek z oczu zrywać. One nie mają już wielu złudzeń.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-3872966843856354193?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/3872966843856354193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/hospicjum-im-podziaow-politycznych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3872966843856354193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3872966843856354193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/hospicjum-im-podziaow-politycznych.html' title='Hospicjum im. Podziałów Politycznych'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7115649095348739021</id><published>2010-08-26T14:35:00.003+02:00</published><updated>2010-08-26T14:46:22.483+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powódź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wroclaw. Gazeta Wrocławska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szwajcaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TV5'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozanów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Francja'/><title type='text'>Afrykańskie ministerstwo dobrych wiadomości</title><content type='html'>Ostatnio tylko dobre wieści dochodzą z Wrocławia. Według „Gazety Wrocławskiej” nic tam się po prostu nie dzieje, A to &lt;a href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/541026,wroclaw-dziewczynka-wjechala-w-samochod-marki-bmw,id,t.html?kategoria=645"&gt;pięcioletnia dziewczynka &lt;/a&gt;jadąc z minimalną prędkością wjechała rowerkiem w tył bmw. A to &lt;a href="http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/297518,wroclaw-libacja-na-skwerku,id,t.html"&gt;interweniujący policjanci, nie musieli interweniować, bo nikogo nie było&lt;/a&gt;. A to &lt;a href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/541424,wroclaw-spalil-sie-kosz-na-ul-odrzanskiej,id,t.html?kategoria=645"&gt;strażacy ugasili kosz na śmiecie&lt;/a&gt;. Nudno, aż &lt;a href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/542544,wroclaw-gdzie-buduja-stadion-na-maslicach-czy-na-pilczycach,id,t.html"&gt;mówić się o tym nie chce&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Niby wiadomości powinny być takie same, a nie są. Np.  we francuskim kanale TV5 są wieczorem dwa programy informacyjne. Najpierw jest dziennik dla mówiących po francusku Szwajcarów. Pamiętam, że kiedyś najważniejszą wiadomością była jakaś paskudna choroba, która zaatakowała kasztanowce w centrum Berna. Powołano specjalną komisją na szczeblu kantonalnym, uruchomiono olbrzymie środki finansowe, a instytuty badawcze podjęły szybkie działania. Opłakiwano ofiary wśród drzew.&lt;br /&gt;Zaraz potem emitowano informacje dla francuskojęzycznej Afryki. A tam pierwszą jest wiadomość, że głód w jednym kraju zostanie powstrzymany dzięki finansowanej przez świat akcji powszechnej uprawy orzeszków ziemnych. Po tej bardzo dobrej wiadomości, jest gorsza z sąsiedniego państwa, w którym stwierdzono rozszerzanie się pustynnych rejonów o kilka-kilkanaście kilometrów rocznie. Będzie to przyczyną kolejnej klęski głodu. Pustynia się rozszerza, bo wszyscy uprawiają orzeszki ziemne.&lt;br /&gt;Można by odnieść wrażenie, że Wrocław to jedyne w Polsce miejsce nie ogarnięte wszelakimi kataklizmami. Taka nasza Szwajcaria, oaza spokoju. Ale czy tak jest? Oto najlepiej zapytać powodzian z wrocławskiej dzielnicy Kozanów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7115649095348739021?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7115649095348739021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/afrykanskie-ministerstwo-dobrych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7115649095348739021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7115649095348739021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/afrykanskie-ministerstwo-dobrych.html' title='Afrykańskie ministerstwo dobrych wiadomości'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5191100262310445995</id><published>2010-08-15T13:20:00.013+02:00</published><updated>2010-08-15T14:55:38.775+02:00</updated><title type='text'>2035: inscenizacja bitwy o krzyż</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Warszawa, sierpień 2035, obchody XXV Rocznicy Bitwy o Krzyż&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Superexpress&lt;/span&gt;: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Prezydent odsłania tablicę na Pałacu Prezydenckim”.&lt;br /&gt;„W dniu wczorajszym prezydent RP odsłonił tablicę na skrzydle Pałacu przy hotelu Bristol (tzw. Skrzydło Tablic) upamiętniającą historyczne wydarzenia sprzed 25 lat. Na płycie wyryto napis: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W tym miejscu po zdradzieckim ustawieniu krzyża przez garstkę prowokatorów doszło do spontanicznej manifestacji, po której władze RP i Warszawy w dniu 14 sierpnia 1920 roku usunęły ostatecznie to zagrożenie dla niepodległość Państwa Polskiego. Chwała manifestantom! Chwała władzom! Chwała restauratorom!&lt;/span&gt;”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt&lt;/span&gt;:&lt;span style="font-style:italic;"&gt; "Krakowskie Przedmieście Krzyża, Krakowskie Przedmieście Bitwy o Krzyż czy też Krakowskie Przedmieście Demokracji - wśród stołecznych radnych nie ma jedności".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gazeta Wyborcza: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Ochotnicy z całej Polski wzięli udział w inscenizacji bitwy o krzyż”.&lt;br /&gt;„Po 25. latach na Krakowskim Przedmieściu doszło do wspaniałej inscenizacji bitwy o krzyż. Dzięki wielu próbom udało się starannie odtworzyć najbardziej drastyczne momenty. Przepychankom i obelgom nie było końca”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;WP.PL: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Nieudana próba kontrinscenizacji”.&lt;br /&gt;„Pomimo prewencyjnych aresztowań grupce przeciwników inscenizacji udało się przedrzeć na miejsce uroczystości. Garstka, głównie starszych osób, skandowała „Pamiętamy o tragedii”, "Piłsudski" i "Rok dwudziesty". Próbowano też rozwinąć transparent. Przy obywatelskim wsparciu akcja ta została powstrzymana przez policję. Osoby zatrzymano, będą im postawione zarzuty”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;RMF 24:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Pokaz filmów Andrzeja Wajdy i nocne czytanie Janusza Palikota po oficjalnych uroczystościach we wszystkich kanałach telewizyjnych”&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;TVN 24&lt;/span&gt;: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Nie ma jedności w organizacjach kombatanckich”.&lt;br /&gt;„Po przyjęciu ustawy dającej osobom biorącym udział w bitwie o krzyż uprawnienia kombatanckie wydawało się, że wszystko wróci do normy. Stało się jednak inaczej. Grupa kombatantów skupiona głównie wokół Facebook for Democracy zapowiedziała, że w imię pojednania i poszanowania wartości demokratycznych nie będzie brała udziału ani we wspólnych uroczystościach, a nie we wspólnej organizacji z tzw. obrońcami krzyża. W wyniku tego powstały dwie organizacje kombatanckie Związek Fejsbukowych Weteranów na Rzecz Wolności i Demokracji oraz Fejsbukowi Kombatanci  dla Krzyża i Polski”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;TVP Info&lt;/span&gt;: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Grób Nieznanego Fejsbukowicza i Żołnierza jeszcze nie teraz”.&lt;br /&gt;„Z powodu podziałów w środowiskach kombatanckich nie dojdzie do złożenia prochów Nieznanego Fejsbukowicza w Grobie Nieznanego Żołnierza. Członkowie Związku Fejsbukowych Weteranów na Rzecz Wolności i Demokracji stwierdzili, iż mają uzasadnione podejrzenia, że Nieznany Fejsbukowicz miał związki z PiS. Jednocześnie do Narodowego Instytutu Pamięci Wirtualnej wpłynął wniosek Fejsbukowych Kombatantów  dla Krzyża i Polski o ponowne zweryfikowanie danych Nieznanego Fejsbukowicza. Ze względu na długie procedury uroczyste złożenie jego prochów w Grobie Nieznanego Żołnierza będzie możliwe dopiero za trzy lata”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Program I Polskiego Radia: &lt;/span&gt;„&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W cieniu obchodów rocznicy Bitwy o Krzyż uroczystości upamiętniające bitwę warszawską 1920”.&lt;br /&gt;„115 lat temu 15 sierpnia 1920 bitwa pod Warszawą zatrzymała marsz bolszewików na podbój Europy. W tym roku centralne obchody tej rocznicy odbyły się w szkole podstawowej w Radzyminie. W uroczystościach wzięli udział wiceminister ochrony środowiska oraz dyrektor departamentu kultury dzielnicy Ursynów. Wieczorem w Warszawie odbyła się sesja naukowa w Wyższej Szkole Ogrodniczej pt. „Konsekwencje strat ludnościowych a rzeczywisty stan gospodarki odradzającej się Polski w 1920 roku. Mity i prawda”. Obok naukowców z Polski wzięli w niej udział historycy z Mołdawii, Kosowa, Czarnogóry i Mongolii”. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5191100262310445995?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5191100262310445995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/2035-inscenizacja-bitwy-o-krzyz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5191100262310445995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5191100262310445995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/08/2035-inscenizacja-bitwy-o-krzyz.html' title='2035: inscenizacja bitwy o krzyż'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-6030471250879601725</id><published>2010-06-03T17:48:00.003+02:00</published><updated>2010-06-03T18:21:13.952+02:00</updated><title type='text'>Pożegnanie kwiaciarni</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TAfWAiQ2WRI/AAAAAAAAAQY/C8ZZWyWuiN0/s1600/P1040780.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TAfWAiQ2WRI/AAAAAAAAAQY/C8ZZWyWuiN0/s400/P1040780.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478582776405317906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tak w ciszy przestała pracować najstarsza w Warszawie kwiaciarnia. Nie ma jej od 1 czerwca. Na rogu Puławskiej i Rakowieckiej działała od 1941 roku. W tym samym domu mieszkał kiedyś Melchior Wańkowicz, a potem jego wnuczka z mężem prowadzili tutaj słynne miejsce spotkań, salon niepokornej Warszawy w czasach PRL.&lt;br /&gt;Ta kwiaciarnia była częścią krajobrazu Starego Mokotowa i Warszawy. Miała swój klimat, ładne kwiaty, sympatyczną obsługę i przyzwoite ceny. Była blisko mnie, ale to najmniej ważne. Przyczyną zamknięcia nie było to, że dawni właściciele odzyskali swój dom. Budynkiem nadal zarządzają władze miasta i one dyktują ceny najmu (w tym samym domu była do niedawna apteka, o niej ostatnio było w prasie bardzo głośno, w całą aferę był zamieszany radny z PO).&lt;br /&gt;Teraz pewnie w tym miejscu będzie kolejny bank. Ktoś powie i dobrze. Wolny rynek tego wymaga, takie atrakcyjne miejsca potrzeba poddać swobodnej grze rynkowej. Dobrze, ale w pobliżu w mieszkaniach kwaterunkowych, wartych setki tysięcy złotych, mieszkają autentyczne lumpy. Naprawdę w tej atrakcyjnej okolicy jest ich bardzo dużo. Dlaczego wobec nich nikt nie stosuje polityki rynkowej. Wystarczyłoby ich przenieść w dużo tańsze miejsce, a zainwestowane w to pieniądze zwróciłyby się z naddatkiem. Dlaczego tak surowej weryfikacji musi być poddana taka kwiaciarnia, która była miejscem pracy dla kilku osób. A menele, świetnie żyjący z zasiłków z naszych pieniędzy, mieszkają w najatrakcyjniejszych i najdroższych miejscach w Polsce.&lt;br /&gt;Kraj absurdów.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TAfPL9uTqtI/AAAAAAAAAQQ/ekFtWZUfTCw/s1600/P1040781.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TAfPL9uTqtI/AAAAAAAAAQQ/ekFtWZUfTCw/s400/P1040781.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478575276173798098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-6030471250879601725?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/6030471250879601725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/06/pozegnanie-kwiaciarni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6030471250879601725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6030471250879601725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/06/pozegnanie-kwiaciarni.html' title='Pożegnanie kwiaciarni'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/TAfWAiQ2WRI/AAAAAAAAAQY/C8ZZWyWuiN0/s72-c/P1040780.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5122947326871487143</id><published>2010-05-25T19:14:00.006+02:00</published><updated>2010-05-26T10:42:07.683+02:00</updated><title type='text'>Klich rozkoszy</title><content type='html'>– Ktoś leciał w kokpicie. Kto? &lt;br /&gt;– Nie mogę powiedzieć, powiem tylko, że miał damskie ubranie. &lt;br /&gt;– Jest taka pewność? &lt;br /&gt;– Nie stuprocentowa, ale jest. Potwierdzam. &lt;br /&gt;– Czy to była kobieta? &lt;br /&gt;– Tego nie powiedziałem. &lt;br /&gt;– Ale ubrany jak kobieta? &lt;br /&gt;– Nie, tego też nie powiedziałem.  &lt;br /&gt;– Czy ten ktoś był członkiem załogi. &lt;br /&gt;– Nie, z całą pewnością nie był. &lt;br /&gt;– Ale był mężczyzną w kobiecym przebraniu… &lt;br /&gt;– Niewątpliwie, wszystko wskazuje na to, że to był mężczyzna, choć jeszcze strona gospodarzy tego nie potwierdziła, a ja zaś nie mogę tego powiedzieć, bo wiąże mnie do czasu raportu pewna tajemnica, której zdradzić mi nie wolno. &lt;br /&gt;– Czyli był to mężczyzna udający kobietę? &lt;br /&gt;– Tego też nie powiedziałem, stwierdziłem jedynie, że jest przypuszczenie, iż ten ktoś miał kobiece ubranie. &lt;br /&gt;– Miał, ale nie był w nie ubrany? &lt;br /&gt;– Właśnie tak, ten ktoś miał ubranie. Dokładniej, ubranie kobiece znaleziono przy tej osobie.&lt;br /&gt;– To znaczy? &lt;br /&gt;– Nie mogę zdradzać wielu szczegółów, bo są one objęte tajemnicą śledztwa, ale mogę powiedzieć, że leżało obok tej osoby.&lt;br /&gt;– Czyli mogło też należeć do kogoś innego? &lt;br /&gt;– Ten wątek też jest badany. Ale na razie nie mogę powiedzieć nic więcej. &lt;br /&gt;– A co to było za ubranie? &lt;br /&gt;– Z tego, co wiem od śledczych, był to damski płaszcz. Proszę mnie nie pytać, więcej szczegółów nie mogę powiedzieć. &lt;br /&gt;– Czyli możemy przypuszczać, że ten ktoś – prawdopodobnie mężczyzna – mógł tym strojem rozproszyć załogę? &lt;br /&gt;– Nie wiemy konkretnie, tego nie ma zarejestrowanego na czarnej skrzynce. Ale mężczyzna trzymający damski płaszcz…&lt;br /&gt;- Zakładający? &lt;br /&gt;– Raczej trzymający, leżał obok, więc nie da się ustalić w stu procentach, czy było gwałtowne zakładanie. Ale już samo trzymanie płaszcza jest oznaką przygotowywania się do wyjścia.&lt;br /&gt;– Sugeruje pan, że pasażerowie stali już przy drzwiach?! &lt;br /&gt;– Tego nie uda się w żaden sposób udowodnić, ale istnieje uzasadnione przypuszczenie, że ktoś kto mógł mieć przy sobie płaszcz, wywierał na pilotów wojskowych silną, trudną do wytrzymania presję. Dlaczego przed lądowaniem przygotowywał się do wysiadania? Taka presja musiała więc być. Za wcześnie na wyciąganie wniosków, ale trzeba to brać pod uwagę. Oczywiście, to jest tylko hipoteza, ale jakże wiarygodna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak od miesiąca wyglądają rozmowy o głosach słyszanych w kokpicie.&lt;br /&gt;Nie chciałem o tym mówić. Czekałem na oficjalne zakończenie prac specjalnych komisji i obu prokuratur.&lt;br /&gt;Zaraz po katastrofie smoleńskiej Edmund Klich, przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych, powiedział, że nie szuka winnych, lecz określi jakie wady systemowe wpłynęły na tragiczny wypadek. I to mi się bardzo podobało. Nie chciał gadać, miał pracować. Ostatnio jednak pan Klich bardzo się uaktywnił.&lt;br /&gt;Dlaczego nagle ujawnia dane objęte dochodzeniem prokuratury? Dlaczego jeden wątek stał się tak ważny? Chce się komuś podlizać? Czegoś się boi? Co mu się stało?&lt;br /&gt;Podejrzewam, że zachorował na lustrzycę. Widzi się na ekranie telewizora, który stał się dla niego lustrem świata. Jestem w telewizji, więc jestem. Jestem kimś wielkim.&lt;br /&gt;Przecież nikt Klicha nie zaprosi do radia lub telewizji, żeby mówił o konieczności konsolidacji poszczególnych procedur i obowiązku większej współpracy między instytucjami zabezpieczającymi loty wysokich urzędników państwowych. Nudne, prawda? Ale już co innego, kiedy opowiadamy: co tam było w kokpicie?  Samo leci.&lt;br /&gt;Tak więc Edmund Klich stał się celebrytą. Pije z kielicha rozkoszy. Klich próżności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5122947326871487143?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5122947326871487143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/klich-rozkoszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5122947326871487143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5122947326871487143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/klich-rozkoszy.html' title='Klich rozkoszy'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7424747634265220526</id><published>2010-05-23T13:14:00.006+02:00</published><updated>2010-05-23T13:32:50.794+02:00</updated><title type='text'>Warszawa 22/05/10 godz. 15.00</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kSR9urJ3I/AAAAAAAAAOw/W0UOsiYkdkQ/s1600/P1040626.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kSR9urJ3I/AAAAAAAAAOw/W0UOsiYkdkQ/s400/P1040626.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474426921882953586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kPYWTXHfI/AAAAAAAAAOo/d7-hUbi81IA/s1600/P1040637.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kPYWTXHfI/AAAAAAAAAOo/d7-hUbi81IA/s400/P1040637.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474423733023612402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kPBKl5IyI/AAAAAAAAAOg/B2kVhRpGwqY/s1600/P1040633.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kPBKl5IyI/AAAAAAAAAOg/B2kVhRpGwqY/s400/P1040633.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474423334743122722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kOrwA-OTI/AAAAAAAAAOY/tuW1lZnVgm4/s1600/P1040630.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kOrwA-OTI/AAAAAAAAAOY/tuW1lZnVgm4/s400/P1040630.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474422966831692082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7424747634265220526?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7424747634265220526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/warszawa-220510-godz-1500.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7424747634265220526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7424747634265220526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/warszawa-220510-godz-1500.html' title='Warszawa 22/05/10 godz. 15.00'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_kSR9urJ3I/AAAAAAAAAOw/W0UOsiYkdkQ/s72-c/P1040626.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-543492010358273030</id><published>2010-05-22T00:01:00.013+02:00</published><updated>2010-05-22T00:26:57.399+02:00</updated><title type='text'>Most Poniatowskiego. Kulminacyjna fala</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cC6uvfOWI/AAAAAAAAAM4/Jk2a_jHRRcI/s1600/poniatoszczak+pow%C3%B3d%C5%BA.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 298px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cC6uvfOWI/AAAAAAAAAM4/Jk2a_jHRRcI/s400/poniatoszczak+pow%C3%B3d%C5%BA.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473847080095005026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cDV1WFCDI/AAAAAAAAANA/9FVm26XYNUI/s1600/P1040585.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cDV1WFCDI/AAAAAAAAANA/9FVm26XYNUI/s400/P1040585.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473847545723947058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I trochę wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cD4V5TBVI/AAAAAAAAANI/ZzGv9nuo8Hk/s1600/P1040557.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cD4V5TBVI/AAAAAAAAANI/ZzGv9nuo8Hk/s400/P1040557.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473848138577151314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cEo2vZZNI/AAAAAAAAANQ/RJw0lZvogz4/s1600/P1040556.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cEo2vZZNI/AAAAAAAAANQ/RJw0lZvogz4/s400/P1040556.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473848972027716818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cFVMZOTqI/AAAAAAAAANY/bsiOmcQwgL8/s1600/P1040555.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cFVMZOTqI/AAAAAAAAANY/bsiOmcQwgL8/s400/P1040555.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473849733754539682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cGdWrvDCI/AAAAAAAAANo/3Yb-rjQu6CQ/s1600/P1040539.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cGdWrvDCI/AAAAAAAAANo/3Yb-rjQu6CQ/s400/P1040539.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473850973467118626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cHj8iSuMI/AAAAAAAAAN4/7nA2Y2Q5Yec/s1600/P1040550.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cHj8iSuMI/AAAAAAAAAN4/7nA2Y2Q5Yec/s400/P1040550.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473852186218903746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-543492010358273030?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/543492010358273030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/kulminacyjna-fala.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/543492010358273030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/543492010358273030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/kulminacyjna-fala.html' title='Most Poniatowskiego. Kulminacyjna fala'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_cC6uvfOWI/AAAAAAAAAM4/Jk2a_jHRRcI/s72-c/poniatoszczak+pow%C3%B3d%C5%BA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-3147405105383110163</id><published>2010-05-21T19:43:00.003+02:00</published><updated>2010-05-21T19:45:55.140+02:00</updated><title type='text'>Warszawa 21/05/10 godz. 15.00</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_bGxFZu1LI/AAAAAAAAAMw/6lKpRvvWfpE/s1600/20100521(006).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_bGxFZu1LI/AAAAAAAAAMw/6lKpRvvWfpE/s400/20100521(006).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473780943681410226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_bGixtrDBI/AAAAAAAAAMo/pxWR-lT7Nu8/s1600/20100521(009).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_bGixtrDBI/AAAAAAAAAMo/pxWR-lT7Nu8/s400/20100521(009).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5473780697878170642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-3147405105383110163?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/3147405105383110163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/warszawa-210510-godz-1500.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3147405105383110163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3147405105383110163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/warszawa-210510-godz-1500.html' title='Warszawa 21/05/10 godz. 15.00'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S_bGxFZu1LI/AAAAAAAAAMw/6lKpRvvWfpE/s72-c/20100521(006).jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-214571067038558933</id><published>2010-05-07T02:17:00.010+02:00</published><updated>2010-05-07T11:29:15.618+02:00</updated><title type='text'>Najciemniej pod świeczką</title><content type='html'>A jednak nie zapalę świeczki radzieckim żołnierzom. Z powodu organizatorów tej akcji. Wahałem się bardzo długo. I byłem gotów odstąpić od pewnych zasad, ale organizatorzy złamali dla mnie zasadę podstawową. Działają w sekrecie, a to wyklucza mój udział w tym przedsięwzięciu. Ale o tym za chwilę.&lt;br /&gt;Zasadniczo jestem za pojednaniem, ale uważam, że to długi proces, który nie dokonuje się przez zapalenie świeczki kupionej nawet za 30 złotych. Wyznawana przeze mnie hierarchia zabrania korzystania - w miarę możliwości - z produktów niewolniczej pracy w każdej postaci. Jeśli kupuję jajka od kur na wolnym wybiegu, to czymś  naturalnym jest, że tego samego oczekuję od produktów wyprodukowanych przez ludzi. Mam świadomość ograniczeń i kompromisów, ale te nie mogą ograniczać zasad. Dlatego też na przykład nie jeżdżę na wypoczynek do krajów, w których nie ma demokracji. Wiem, że dużo tracę, czegoś tam nie zobaczę, ale mnie z tym dobrze. Co to ma wspólnego z zapalaniem świeczki?&lt;br /&gt;A przede wszystkim to, że Rosji też nie mogę odwiedzić, choć jestem wielkim wielbicielem kultury stworzonej przez ten wspaniały naród. Rosja nie jest krajem demokracji i prawa. Gesty polityków pomagają przy pojednaniu, jednak ono zawsze dokonywało się na poziomie wolnych społeczeństw.&lt;br /&gt;Do końca też nie wiem do kogo ten gest jest skierowany. Do całego świata? Przeciw Kaczyńskim? Do Putina? Do społeczeństwa rosyjskiego? A może tylko do nas, tutaj?&lt;br /&gt;Mimo wszystko uważam jednak, że czasami trzeba wykonać pewne gesty. Nawet wbrew sobie. Pomyślałem zrobię. Pójdę kupię lampek za 30, 50 złotych, niech mi tam. I zapalę. I to może nie nawet dla tego pojednania, a dla szacunku wobec prozy wojennej białoruskiego pisarza Wasila Bykau’a (Wasilija Bykowa), którego wielbię, i który dla mnie stworzył najbardziej poruszające obrazy wojny. Tak to sobie tłumaczyłem. I zacząłem poważne przygotowania do akcji. Wczytałem się więc uważnie w hasła apelu i komentarze świetnych kolegów. W ten sposób trafiłem na stronę internetową organizatorów (&lt;a href="http://www.9maja.pl/dolacz.php"&gt;9maja.pl&lt;/a&gt;) i zdębiałem. Czytam oczy przecieram, nie wierzę. Mam postawę obywatelską, więc zwykle „Gazetę Wyborczą” czytam pięć razy, żeby dzięki temu w Polsce było większe czytelnictwo, no i też moje koszty się wtedy zmniejszają. Tym razem przeczytałem tę stronę 10 razy!&lt;br /&gt;Oto ten tekst: "Jako koordynatorzy akcji 9maja.pl podjęliśmy wspólną decyzję, że nie będziemy udostępniać naszych danych osobowych. Prosimy o wyrozumiałość: pragniemy podkreślić wspólnotowy wymiar akcji oraz wagę gestu każdego Polaka, który 8 lub 9 maja zapali znicz na mogiłach żołnierzy radzieckich i tym samym przyczyni się do polsko-rosyjskiego pojednania. Z uczestnikami akcji można się łatwo skontaktować za pośrednictwem Facebooka, do czego zachęcamy. O inicjatywie piszą od jej początku najważniejsze polskie media, m.in. "Gazeta Wyborcza" i "Rzeczpospolita". Dla niektórych z Państwa data 9 maja w tytule akcji może wydać się kontrowersyjna, dla większości Rosjan jest to jednak data końca wojny. Nie chcemy, by wybór daty świadczył o chęci relatywizowania historii. Naszym celem jest przebudzenie świadomości Polaków i zachęcenie ich do tego, by 8 lub 9 maja, a później każdego 1 listopada, kiedy zwyczajowo wspominamy zmarłych, palili świeczki na grobach poległych żołnierzy."&lt;br /&gt;Organizowałem podobne akcje i wiem, że w państwie demokratycznym jest jedna podstawowa zasada. Organizatorzy takich akcji występują jawnie. I to nie z tego powodu, że tak wypada. Takie są reguły gry w państwie prawa. Po pierwsze: zbierają na stronach Facebooka (gdzie też są anonimowi) poparcie, a więc ludzie udostępniają im swoje dane osobowe. Po drugie: organizują tak naprawdę coś w rodzaju manifestacji, ponoszą więc odpowiedzialność za to co się tam dzieje.&lt;br /&gt;To jest jak anonim. Przecież tego nie organizuje jakaś tajemnicza bojówka "9 maja", a ruch wsparty powagą takich autorytetów jak Andrzej Wajda, Adam Michnik, Maria Janion, Wisława Szymborska, Tadeusz Mazowiecki, abp Józef Życiński i wiele innych wspaniałych postaci. I ich autorytet nie może być narażony na szwank.&lt;br /&gt;Jeśli na stronie organizatorów czytam, że anonimowe osoby zapraszają  na cmentarze, zaczynając 9 maja od godz. 00.00 do 11 maja do 23.30, to - przepraszam - brzmi niepoważnie. Chciałbym wiedzieć, co za bystrzak wpadł na idiotyczny pomysł nocnych wizyt na cmentarzach.&lt;br /&gt;Utajnia się organizatorów tylko w dwóch przypadkach, albo jak się organizuje prowokację, albo jak się chce manipulować grupą wbrew woli osób, które w niej uczestniczą. I kiedy chce się ukryć złe intencje. No i z głupoty. Nie chce mi się wierzyć, żeby było tak w tym przypadku. Po prostu to jest niemożliwe.&lt;br /&gt;Naruszenie tej zasady, dla mnie najważniejszej - mimo wsparcia autorytetów, które darzę wielkim szacunkiem - czyni to przedsięwzięcie kompletnie niepoważnym, a całą ideę sprowadza do absurdu. A potajemne działanie więcej sprawie pojednania zaszkodzi niż pomoże.&lt;br /&gt;Nie wstydzą się chyba osobistości, które wystosowały apel w tej sprawie. Tym bardzie sami swoich działań też się nie powinni wstydzić. A nie wierzę, że mając taki parasol autorytetów i mediów czynili to ze strachu. To niemożliwe. Słowa o tym, iż to ma być  „wspólnotowy wymiar akcji” pokazujący „wagę gestu każdego Polaka” nie zwalniają organizatorów od gestu zasadniczego. A nim jest zawsze jawność. To ma być przecież wielki gest wolnych ludzi.&lt;br /&gt;No, bo przecież nie boją się Putina? To już byłby kompletny absurd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-214571067038558933?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/214571067038558933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/najciemniej-pod-swieczka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/214571067038558933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/214571067038558933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/najciemniej-pod-swieczka.html' title='Najciemniej pod świeczką'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8889172563929718496</id><published>2010-05-05T23:01:00.003+02:00</published><updated>2010-05-05T23:26:35.598+02:00</updated><title type='text'>Rakowski, syn Wiłkomirskiej</title><content type='html'>Zawsze mnie cieszy, jeśli ktoś mi znany odnosi sukces. Niedawno dowiedziałem się, że właśnie kimś takim jest Artur Rakowski, z którym „Polityka” przeprowadziła wywiad ( &lt;a href="http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1504606,1,rozmowa-z-arturem-rakowskim.read"&gt;Ewa Winnicka, Cezary Łazarewicz, Już bez Polski żyję, Rozmowa z Arthurem Rakowskim, „Polityka” nr z 23 kwietnia 2010 r&lt;/a&gt;.).&lt;br /&gt;Z Arturem Rakowskim chodziłem do liceum, choć nie wiem, czy  mógłbym go określić jako swojego znajomego. Pewnie spotykaliśmy się na papierosie, w Zlewie (teraz tam jest Maska), może jakąś flaszkę na imprezie zaliczyliśmy. Oczywiście, mieliśmy wielu wspólnych znajomych, a charakterystyczny styl Saskiej Kępy powodował, że nawet jak człowiek nie chciał to i tak wiedział co u innych się dzieje. Taka  bardzo pobieżna znajomość. Pewnie mnie nawet nie pamięta.&lt;br /&gt;Nigdy, by mi jednak nie przyszło do głowy, żeby Artura Rakowskiego zapytać o wybory polityczne jego ojca, Mieczysława F. Rakowskiego. Kiedy chodziliśmy do szkoły stary Rakowski był postacią znaną, często komentującą w telewizji, głównie sprawy niemieckie. Zresztą atrakcyjność medialna redaktora naczelnego “Polityki” była dla nas młodych dość znikoma. Gadał coś w telewizji, dla nas nic szczególnego. Podobnie było z jego tekstami. W „Polityce” wszyscy zaczytywali się Passentem i Urbanem.&lt;br /&gt;W odbiorze społecznym, codziennym ważniejsza była matka Artura Rakowskiego, wielka skrzypaczka, Wanda Wiłkomirska. Wtedy to była prawdziwa gwiazda. Pamiętam, że Artura i jego brata ludzie pokazywali sobie na ulicy i mówili: - To Rakowski, syn Wiłkomirskiej. I wszystko było jasne.&lt;br /&gt;Rakowscy mieli opinię ludzi, jak na warunki PRL bardzo zamożnych, ale i też nie pamiętam z tego powodu zawiści. Wszyscy darzyliśmy Wiłkomirską szacunkiem, bo wiedzieliśmy, że jej sukces jest wynikiem wielkiego talentu i olbrzymiej pracy. Nie pamiętam, by ktoś to kwestionował. Wiłkomirska była dumą Saskiej Kępy.&lt;br /&gt;Kiedyś, chyba Artur był w klasie maturalnej, wystąpiła z małym koncertem w sali gimnastycznej. Na pewno wśród wykonanych utworów, jako drugi lub trzeci zagrała utwór Grażyny Bacewicz. Zwykle występujący w szkołach artyści nie mieli łatwego życia, sale z uczniami delikatnie mówiąc nie należały do grzecznej widowni. Podczas występu Wiłkomirskiej - jak na szkolne warunki - był wyjątkowy spokój. Była odbierana jak prawdziwa międzynarodowa gwiazda. Nikt też nie odbierał tego jako coś nagannego, wszyscy uważali, że zachowała się normalnie, jak inni rodzice. Jedni załatwiali autokar. Ona dała nam koncert. Taki to był świat.&lt;br /&gt;Wiedziałem z plotek, że Artur wyjechał za granicę. Chyba doszło do mnie, iż pewnie nie wróci. Było o tym głośno. Wtedy też zaczynał się najbardziej znany okres kariery politycznej jego ojca. Mieczysław F. Rakowski z prominentnego redaktora naczelnego stał się jedną z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci lat osiemdziesiątych. Czytając kilka lat temu w “Gazecie Wyborczej” wywiad Anny Żebrowskiej z Wandą Wiłkomirską uświadomiłem sobie pewną rzecz (&lt;a href="http://niniwa2.cba.pl/zebrowska_wanda_wilkomirska_wywiad.htm"&gt;"Jeszcze możesz wygrać ten mecz. Z Wandą Wiłkomirską rozmawia Anna Żebrowska", Gazeta Wyborcza - 18/09/1998&lt;/a&gt;). Dla mnie Rakowski - premier, Rakowski - polityk stanu wojennego, i jego syn - emigrant, to dwie odrębne historie. Nie wiążę ich. Dla mnie się nie splatają. Dziwne, nie. Rozmowa w „Polityce” utwierdza mnie w tym przekonaniu.&lt;br /&gt;Sam wywiad jest bardzo interesujący, choć moim zdaniem dobrze przeczytać dwa wywiady razem, ten Wiłkomirskiej sprzed kilku lat i współczesny jej syna. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Od dawna mam paszport niemiecki i niemieckie obywatelstwo. Jestem konsekwentna w swoich postępkach. Jeśli odchodzę od mężczyzny lub on ode mnie, to się z nim rozwodzę. Kiedy zamieszkuję w Niemczech - przyjmuję obywatelstwo i uczciwie płacę podatki. Gdy teraz koncertuję w Polsce, jestem traktowana przez urząd skarbowy jako cudzoziemka i ściągają mi 20 proc. podatku - nie 10, jak polskim artystom. Uważam, że to w porządku. Polska jest moją starą ojczyzną, zawsze będę świadczyła na jej rzecz, pomagała, w czym tylko mogę. Jestem jednak lojalna wobec kraju i miasta, w którym mieszkam&lt;/span&gt; - bo kiedy matka tak mówi o swoim życiu i o swoich wyborach, lepiej można zrozumieć decyzje jej syna.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Moja firma zbudowała i prowadzi w Gdańsku port kontenerowy. Ale mój pogląd jest taki, że Polska jest trudna do rządzenia, a natura Polaków nie sprzyja rozwojowi kraju. Cała historia pokazuje, ile straciliśmy, bo nie umiemy dojść do kompromisu. Gdyby Polacy potrafili lepiej zarządzać swoim potencjałem, mogliby zajść bardzo daleko &lt;/span&gt;- mówił dzienikarzom „Polityki”. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Chcieliśmy zainwestować w drogi. Ale od 10 lat decydenci nie mogą się dogadać, czy te autostrady mają być prywatne czy państwowe. Kto, w jaki sposób i z czego ma je budować, czy mają obowiązywać winiety czy nie, itd. To, co tutaj zajmuje dwa lata (tj. w Wielkiej Brytanii – przyp. GS), w Polsce – dekadę. Wszystko jest upartyjnione, po wyborach pierwsze trzy lata czyści się urzędy z nie swoich ludzi, a potem zatrudnia swoich, potem są wybory i tak w kółko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Artur Rakowski jest człowiekiem sukcesu, finansistą,  człowiekiem Zachodu. Zupełnie inny styl myślenia niż ten, do którego jesteśmy na co dzień przyzwyczajeni. Ta rozmowa pokazuje, że ludzie wykształceni, odnoszący sukces na świecie, po prostu nie będą chcieli tu wracać. Nikt w końcu nie chce się męczyć i korzyć przed naszymi urzędnikami, a potem jeszcze w świecie tłumaczyć za nich. Nikt rozsądny nie chce się zastanawiać, który z najwyższych urzędników w państwie wejdzie do pomieszczenia pierwszy, kto usiądzie i gdzie na krześle. To są problemy problemy prowincjuszy. Przecież normalni ludzie wyznaczają sobie cele i je zdobywają. I o tym mówią.&lt;br /&gt;Kilku moich znajomych powiedziało mi, że dawno nie czytało tekstu, w którym ktoś tak niezwykle konsekwentnie dystansuje się od Polski i polskości. Ale to chyba nie to. Artur Rakowski po prostu te relacje poddał racjonalnej analizie. Tak jak zresztą czynią to ludzie nowocześni i pozbawieni kompleksów. Zrobił bilans plusów i minusów, wyciągnął oczywiste wnioski. A ponieważ - w przeciwieństwie do nas - żyje gdzie indziej, to co nas denerwuje, nie musi być w ogóle jego problemem. A nawet jeśli, by chciał Polsce pomóc, to i tak nie może, bo nikt tak naprawdę tego nie chce. Zbyt wielkie sztaby ludzi dobrze żyją z tego, żeby nie budować autostrad. Tego się już nie da zmienić. My musimy się z tym pogodzić, on może to olać.&lt;br /&gt;I  tego mu zazdroszczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Napisałem to w nocy z 9 na 10 kwietnia, miałem rano edytować jako posta. Z powodów oczywistych o tym tekście zapomniałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8889172563929718496?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8889172563929718496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/rakowski-syn-wikomirskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8889172563929718496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8889172563929718496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/05/rakowski-syn-wikomirskiej.html' title='Rakowski, syn Wiłkomirskiej'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8048105793592887869</id><published>2010-04-28T00:56:00.000+02:00</published><updated>2010-04-28T00:58:34.240+02:00</updated><title type='text'>Staszek Mikke. Post scriptum Eli Sawickiej</title><content type='html'>Grzesiu, przyłączam się. Szpital na Banacha... Ja też w lutym i marcu 2009 biegałam tam prawie codziennie - do męża, który ciężko zachorował na nerki. Spotykaliśmy się ze Staszkiem Mikke przy windzie albo na korytarzu, staliśmy w tych głupich plastikowych niebieskich kapciach i próbowaliśmy dodać sobie otuchy. On był bardzo serdecznym człowiekiem.&lt;br /&gt;Elżbieta Sawicka, przeniesione z fejsbuka&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8048105793592887869?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8048105793592887869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/staszek-mikke-post-scriptum-eli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8048105793592887869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8048105793592887869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/staszek-mikke-post-scriptum-eli.html' title='Staszek Mikke. Post scriptum Eli Sawickiej'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-6300355432078337811</id><published>2010-04-25T14:06:00.002+02:00</published><updated>2010-05-07T11:34:14.063+02:00</updated><title type='text'>Frankenstein na prezydenta</title><content type='html'>&lt;object width="660" height="525"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F9irG_uXsII&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/F9irG_uXsII&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="660" height="525"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Muszę ten ciężar wziąć na siebie. Nie, nie mogę pozwolić, żeby władza dostała się w nieodpowiednie i nieodpowiedzialne ręce. Muszę zatrzymać mroczny świat Drakuli. Zatrzymać marsz tego krwiopijcy. Nie robię tego dla siebie, dla rodziny i przyjaciół. Robię to dla Polski. Polsko! Nadchodzę! Nie zwlekaj oddaj swój głos na Frankensteina! Wybierz mnie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-6300355432078337811?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/6300355432078337811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/frankenstein-na-prezydenta_25.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6300355432078337811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6300355432078337811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/frankenstein-na-prezydenta_25.html' title='Frankenstein na prezydenta'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-6863114369043703616</id><published>2010-04-18T19:49:00.001+02:00</published><updated>2010-04-18T19:51:19.197+02:00</updated><title type='text'>Bez słów VI</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8tGjZ86nzI/AAAAAAAAAIg/4obkE_8kTsE/s1600/P1040504.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8tGjZ86nzI/AAAAAAAAAIg/4obkE_8kTsE/s400/P1040504.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461536547192610610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-6863114369043703616?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/6863114369043703616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-vi_18.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6863114369043703616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6863114369043703616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-vi_18.html' title='Bez słów VI'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8tGjZ86nzI/AAAAAAAAAIg/4obkE_8kTsE/s72-c/P1040504.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8534423324554602649</id><published>2010-04-18T11:16:00.005+02:00</published><updated>2010-04-18T11:27:04.459+02:00</updated><title type='text'>Bez słów V</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rQKUBiR9I/AAAAAAAAAIQ/WGvpObskeIc/s1600/P1040490.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rQKUBiR9I/AAAAAAAAAIQ/WGvpObskeIc/s400/P1040490.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461406373732566994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rPzuPKoMI/AAAAAAAAAII/sEyISroeglI/s1600/P1040486.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rPzuPKoMI/AAAAAAAAAII/sEyISroeglI/s400/P1040486.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461405985632067778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rPG8kFEKI/AAAAAAAAAIA/pjhRHSkt-yM/s1600/P1040496.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rPG8kFEKI/AAAAAAAAAIA/pjhRHSkt-yM/s400/P1040496.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461405216383766690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rOvexpRvI/AAAAAAAAAH4/45zSrpCAevk/s1600/P1040498.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rOvexpRvI/AAAAAAAAAH4/45zSrpCAevk/s400/P1040498.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461404813250610930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rOU4BH3BI/AAAAAAAAAHw/CgsJB7GLlL8/s1600/P1040501.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rOU4BH3BI/AAAAAAAAAHw/CgsJB7GLlL8/s400/P1040501.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461404356169948178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8534423324554602649?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8534423324554602649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-v.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8534423324554602649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8534423324554602649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-v.html' title='Bez słów V'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8rQKUBiR9I/AAAAAAAAAIQ/WGvpObskeIc/s72-c/P1040490.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-2738220219865226165</id><published>2010-04-18T00:52:00.001+02:00</published><updated>2010-04-18T00:55:24.531+02:00</updated><title type='text'>Bez słów IV</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8o8RcIDKjI/AAAAAAAAAHo/lTtnl8oIILg/s1600/P1040459.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8o8RcIDKjI/AAAAAAAAAHo/lTtnl8oIILg/s400/P1040459.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461243768445545010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-2738220219865226165?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/2738220219865226165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-iv.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2738220219865226165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2738220219865226165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-iv.html' title='Bez słów IV'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8o8RcIDKjI/AAAAAAAAAHo/lTtnl8oIILg/s72-c/P1040459.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5105803882550634524</id><published>2010-04-14T20:52:00.002+02:00</published><updated>2010-04-14T20:55:02.257+02:00</updated><title type='text'>Bez słów III</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8YPeuizZsI/AAAAAAAAAHg/LJEgJD81f_w/s1600/P1040444.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8YPeuizZsI/AAAAAAAAAHg/LJEgJD81f_w/s400/P1040444.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460068618797803202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5105803882550634524?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5105803882550634524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-iii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5105803882550634524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5105803882550634524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-iii.html' title='Bez słów III'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8YPeuizZsI/AAAAAAAAAHg/LJEgJD81f_w/s72-c/P1040444.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-6749918403725548357</id><published>2010-04-14T14:21:00.002+02:00</published><updated>2010-04-28T00:53:01.683+02:00</updated><title type='text'>Staszek Mikke</title><content type='html'>Kilka lat temu spotkaliśmy się 1 sierpnia na Powązkach i zdumniało nas, że jego syn. Włodek i moja córka chodzą do tego samego przedszkola. Zresztą to właśnie dzieci się pierwsze w tym tłumie rozpoznały.&lt;br /&gt;Ostatni raz spotkaliśmy się w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Było to późnym wieczorem w niedzielę 15 lutego 2009 roku. W szpitalu na Banacha. On biegł do swojej matki, która była w krytycznym stanie, my do mamy żony w agonii.&lt;br /&gt;– Walczcie, walczcie, na pewno jest jeszcze jakaś szansa – mówił. I pobiegł trzymać się swojej nadziei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz od przyjaciół dowiedziałem się, że w tej jednej katastrofie Włodek stracił dwóch ojców. Andrzej Przewoźnik był jego ojcem chrzestnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-6749918403725548357?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/6749918403725548357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/swieczka-i-staszek-mikke.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6749918403725548357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6749918403725548357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/swieczka-i-staszek-mikke.html' title='Staszek Mikke'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5485148860711277200</id><published>2010-04-14T02:03:00.002+02:00</published><updated>2010-04-14T02:06:57.639+02:00</updated><title type='text'>Sąsiadka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8UG6FqVCaI/AAAAAAAAAHY/tLjUgOReifM/s1600/P1040418.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8UG6FqVCaI/AAAAAAAAAHY/tLjUgOReifM/s400/P1040418.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5459777718278490530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8UGsZwI1pI/AAAAAAAAAHQ/SOulN7e9D7k/s1600/P1040423.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8UGsZwI1pI/AAAAAAAAAHQ/SOulN7e9D7k/s400/P1040423.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5459777483153397394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak blisko, i tak daleko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5485148860711277200?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5485148860711277200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/sasiadka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5485148860711277200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5485148860711277200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/sasiadka.html' title='Sąsiadka'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8UG6FqVCaI/AAAAAAAAAHY/tLjUgOReifM/s72-c/P1040418.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7592386185133635030</id><published>2010-04-12T18:50:00.002+02:00</published><updated>2010-04-12T18:57:18.012+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prezydent Lech Kaczyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katastrofa lotnicza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba'/><title type='text'>Bez słów II</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8NQ375SjNI/AAAAAAAAAHI/FjRVI_cjPRs/s1600/P1040409.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8NQ375SjNI/AAAAAAAAAHI/FjRVI_cjPRs/s400/P1040409.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5459296095204183250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7592386185133635030?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7592386185133635030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7592386185133635030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7592386185133635030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow-ii.html' title='Bez słów II'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8NQ375SjNI/AAAAAAAAAHI/FjRVI_cjPRs/s72-c/P1040409.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-2193005605615285549</id><published>2010-04-11T22:52:00.003+02:00</published><updated>2010-04-11T22:55:36.276+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa żałoba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prezydent Lech Kaczyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katastrofa lotnicza'/><title type='text'>Bez słów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8I24ozR1jI/AAAAAAAAAHA/qWy0wGKlZIY/s1600/P1040410.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 480px; height: 360px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8I24ozR1jI/AAAAAAAAAHA/qWy0wGKlZIY/s400/P1040410.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458986044979533362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-2193005605615285549?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/2193005605615285549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2193005605615285549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2193005605615285549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/bez-sow.html' title='Bez słów'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8I24ozR1jI/AAAAAAAAAHA/qWy0wGKlZIY/s72-c/P1040410.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5754155934564144565</id><published>2010-04-11T18:26:00.004+02:00</published><updated>2010-04-11T18:40:43.445+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prezydent Lech Kaczyński Warszawa żałoba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katastrofa lotnicza'/><title type='text'>Powrót do domu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H7F_jjgnI/AAAAAAAAAG4/m7bVSzh2bN0/s1600/P1040407.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H7F_jjgnI/AAAAAAAAAG4/m7bVSzh2bN0/s400/P1040407.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458920303728231026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H65YN_ptI/AAAAAAAAAGw/PByrS7BExIw/s1600/P1040404.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H65YN_ptI/AAAAAAAAAGw/PByrS7BExIw/s400/P1040404.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458920087010387666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H6eIiYjdI/AAAAAAAAAGo/cLjm0_Ai8eA/s1600/P1040405.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H6eIiYjdI/AAAAAAAAAGo/cLjm0_Ai8eA/s400/P1040405.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458919618944470482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H6JnUph4I/AAAAAAAAAGg/AmoW4S_yDGE/s1600/P1040396.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H6JnUph4I/AAAAAAAAAGg/AmoW4S_yDGE/s400/P1040396.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458919266431108994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5754155934564144565?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5754155934564144565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/powrot-do-domu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5754155934564144565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5754155934564144565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/powrot-do-domu.html' title='Powrót do domu'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8H7F_jjgnI/AAAAAAAAAG4/m7bVSzh2bN0/s72-c/P1040407.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-9206186359841116977</id><published>2010-04-10T19:20:00.005+02:00</published><updated>2010-04-10T23:00:02.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prezydent Lech Kaczyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katastrofa lotnicza'/><title type='text'>Żałoba</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0boYhZLI/AAAAAAAAAF4/0t_gVYv1PC8/s1600/P1040376.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0boYhZLI/AAAAAAAAAF4/0t_gVYv1PC8/s400/P1040376.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458561135162778802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0OnNbtnI/AAAAAAAAAFw/NWEgA1Hl61A/s1600/P1040333.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0OnNbtnI/AAAAAAAAAFw/NWEgA1Hl61A/s400/P1040333.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458560911509534322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0BNFj-5I/AAAAAAAAAFo/M5Eu_VIwj4M/s1600/P1040332.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0BNFj-5I/AAAAAAAAAFo/M5Eu_VIwj4M/s400/P1040332.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458560681158900626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8Czw-y8VnI/AAAAAAAAAFg/Sk3kRUZag8Y/s1600/P1040331.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8Czw-y8VnI/AAAAAAAAAFg/Sk3kRUZag8Y/s400/P1040331.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458560402444801650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-9206186359841116977?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/9206186359841116977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zaoba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/9206186359841116977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/9206186359841116977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zaoba.html' title='Żałoba'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S8C0boYhZLI/AAAAAAAAAF4/0t_gVYv1PC8/s72-c/P1040376.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7864749222059902360</id><published>2010-04-10T12:00:00.009+02:00</published><updated>2010-05-26T22:52:16.932+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prezydent Lech Kaczyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katastrofa lotnicza'/><title type='text'>Żegnaj Prezydencie! Żegnajcie!</title><content type='html'>Szok. Brak słów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zginęli:&lt;br /&gt;1. Kaczyński Lech, prezydent RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Kaczyńska Maria, Małżonka Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Kaczorowski Ryszard, były Prezydent RP na uchodźstwie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Agacka-Indecka Joanna, Przewodniczący Naczelnej Rady Adwokackiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Bąkowska Ewa, wnuczka Gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Błasik Andrzej, Dowódca Sił Powietrznych RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Bochenek Krystyna, wicemarszałek Senatu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Borowska Anna Maria, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Borowski Bartosz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Buk Tadeusz, Dowódca Wojsk Lądowych RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Chodakowski Miron, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Cywiński Czesław, Przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Deptuła Leszek, przedstawiciel Parlamentu RP (PSL)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Dębski Zbigniew, osoba towarzysząca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Dolniak Grzegorz, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Doraczyńska Katarzyna, osoba towarzysząca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Duchnowski Edward, Sekretarz Generalny Związku Sybiraków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Fedorowicz Aleksander, tłumacz języka rosyjskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Fetlińska Janina, senator RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Florczak Jarosław, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. Francuz Artur, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. Gągor Franciszek, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. Gęsicka Grażyna, przedstawiciel Parlamentu RP (PIS)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Gilarski Kazimierz, Dowódca Garnizonu Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. Gosiewski Przemysław, przedstawiciel Parlamentu RP (poseł PiS)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. Gostomski Bronisław, ks. prałat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. Indrzejczyk Roman, Kapelan Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. Janeczek Paweł, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. Jaruga-Nowacka Izabela, przedstawiciel Parlamentu RP (SLD)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;32. Joniec Józef, Prezes Stowarzyszenia Parafiada&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;33. Karpiniuk Sebastian, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;34. Karweta Andrzej, Dowódca Marynarki Wojennej RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;35. Kazana Mariusz, Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego MSZ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;36. Kochanowski Janusz, Rzecznik Praw Obywatelskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;37. Komornicki Stanisław, Przedstawiciel Kapituły Orderu Virtutti Militari&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;38. Komorowski Stanisław Jerzy, Podsekretarz Stanu w MON&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;39. Krajewski Paweł, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;40. Kremer Andrzej, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;41. Król Zdzisław, Kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;42. Krupski Janusz, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;43. Kurtyka Janusz, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;44. Kwaśnik Andrzej, Kapelan Federacji Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;45. Kwiatkowski Bronisław, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;46. Lubiński Wojciech, lekarz prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;47. Lutoborski Tadeusz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;48. Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;49. Mamontowicz-Łojek Zenona, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;50. Melak Stefan, Prezes Komitetu Katyńskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;51. Merta Tomasz, Podsekretarz Stanu w MKiDN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;52. Michałowski Dariusz, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;53. Mikke Stanisław, Wiceprzewodniczący ROPWiM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;54. Natalli-Świat Aleksandra, przedstawiciel Parlamentu RP (PiS)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;55. Natusiewicz-Mirer Janina, osoba towarzysząca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;56. Nosek Piotr, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;57. Nurowski Piotr, szef PKOL&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;58. Orawiec-Löffler Bronisława, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;59. Osiński Jan, Ordynariat Polowy Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;60. Pilch Adam, Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;61. Piskorska Katarzyna, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;62. Płażyński Maciej, Prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;63. Płoski Tadeusz, Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;64. Pogródka-Węcławek Agnieszka, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;65. Potasiński Włodzimierz, Dowódca Wojsk Specjalnych RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;66. Przewoźnik Andrzej, Sekretarz ROPWiM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;67. Putra Krzysztof, wicemarszałek Sejmu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;68. Rumianek Ryszard, Rektor UKSW&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;69. Rybicki Arkadiusz, przedstawiciel Parlamentu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;70. Seweryn Wojciech, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;71. Skąpski Andrzej Sariusz, Prezes Federacji Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;72. Skrzypek Sławomir, Prezes Narodowego Banku Polskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;73. Solski Leszek, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;74. Stasiak Władysław, szef Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;75. Surówka Jacek, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;76. Szczygło Aleksander, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;77. Szmajdziński Jerzy, wicemarszałek Sejmu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;78. Szymanek-Deresz Jolanta, przedstawiciel Parlamentu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;79. Tomaszewska Izabela, osoba towarzysząca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;80. Uleryk Marek, funkcjonariusz BOR&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;81. Walentynowicz Anna, legendarna działaczka Solidarności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;82. Walewska-Przyjałkowska Teresa, Fundacja „Golgota Wschodu”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;83. Wassermann Zbigniew, przedstawiciel Parlamentu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;84. Woda Wiesław, przedstawiciel Parlamentu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;85. Wojtas Edward, przedstawiciel Parlamentu RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;86. Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;87. Zając Stanisław, senator RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;88. Zakrzeński Janusz, wybitny polski aktor&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;89. Zych Gabriela, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;90. Protasiuk Arkadiusz, Kapitan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;91. Grzywna Robert, członek załogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;92. Michalak Andrzej, członek załogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;93. Ziętek Artur, członek załogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;94. Maciejczyk Barbara, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;95. Januszko Natalia, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;96. Moniuszko Justyna, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żegnajcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7864749222059902360?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7864749222059902360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zegnaj-prezydencie-zegnajcie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7864749222059902360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7864749222059902360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zegnaj-prezydencie-zegnajcie.html' title='Żegnaj Prezydencie! Żegnajcie!'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-4263853875618384183</id><published>2010-04-06T01:07:00.004+02:00</published><updated>2010-04-06T01:12:28.531+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kropka'/><title type='text'>Kropka.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S7ptoO-z1AI/AAAAAAAAAEk/_jAn4HtWJEU/s1600/Kropka+po+k%C4%85pieli2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 343px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S7ptoO-z1AI/AAAAAAAAAEk/_jAn4HtWJEU/s400/Kropka+po+k%C4%85pieli2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456794436496512002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ktoś jednak musi być zmoczony. Jak zawsze pada na najsłabszego. Bezbronna Kropka w rękach okrutnego oprawcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-4263853875618384183?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/4263853875618384183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/kropka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4263853875618384183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4263853875618384183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/kropka.html' title='Kropka.'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S7ptoO-z1AI/AAAAAAAAAEk/_jAn4HtWJEU/s72-c/Kropka+po+k%C4%85pieli2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-6717385328854592286</id><published>2010-04-05T20:23:00.003+02:00</published><updated>2010-04-05T20:39:23.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dyngus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Dziejowa odpowiedzialność</title><content type='html'>Rano córka weszła do pokoju z konewką pełną wody. Zanim polała grzecznie zapytała: - Mogę skorzystać z laptopa? Dostała zgodę, odstawiła konewkę i zniknęła na długo w swoim pokoju. Dyngus przegrał z komputerem.&lt;br /&gt;W ten sposób dziejowy ciężar utrzymania tradycji spoczywa na nas, na ludziach dojrzałych. Właśnie, gdzie są torebki z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Figurą&lt;/span&gt;?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-6717385328854592286?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/6717385328854592286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/dziejowa-odpowiedzialnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6717385328854592286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/6717385328854592286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/dziejowa-odpowiedzialnosc.html' title='Dziejowa odpowiedzialność'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-3871291094063741825</id><published>2010-04-05T10:03:00.004+02:00</published><updated>2010-04-05T20:48:41.996+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Próba sił</title><content type='html'>Nie pójdę na rower, nie mam siły. Wykończyło mnie pompowanie kół. Nic już nie będę jadł. Pójdę do kuzynów na obiad, poproszę o szklankę wody i suchy chleb. Jak mi podadzą suchy chleb z szynką, to grzecznie podziękuję. Nie dam się nabrać na próbowanie potraw. To podstęp. Tylko suchy chleb. I woda. Zawiozę im schab i jelenia. I wołowinę. Zaskoczę ich. Niech oni też oni też mają problem. Niczego nie wezmę do domu. Jak mi podsuną tej swój sernik to ich wyśmieję. No, nie, będę taktowny. Sernik, ich sernik... Nie mogę ich tak zrażać, będę uprzejmy. Spróbuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-3871291094063741825?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/3871291094063741825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/proba-si.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3871291094063741825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/3871291094063741825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/proba-si.html' title='Próba sił'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5929534596927289354</id><published>2010-04-04T22:27:00.000+02:00</published><updated>2010-04-04T22:45:50.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Festiwal Piosenki Żołnierskiej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kościół'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kołobrzeg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Zwierz'/><title type='text'>Śpiewa Zwierz. Adam Zwierz</title><content type='html'>Padłem zmęczony przejedzeniem. Resztkami sił naciskam pilota. Zamieram. Widzę Kołobrzeg. Festiwal Piosenki Żołnierskiej. Śpiewa Zwierz. Adam Zwierz. Potem mówi. Pokazuje szufladę pełną zegarków. Wszędzie zegary. Opowiada, że szczęście znalazł w stolarce i kowalstwie. W kościele w Brochowie pokazuje z dumą: - To ja zrobiłem ten żyrandol! Jak mnie już nie będzie, to mnie wnuki wspomną patrząc na ten żyrandol.&lt;br /&gt;Tyle lat. Tyle występów w Kołobrzegu. Tyle marszowych piosenek. Te mundury, ten żołnierski krok. Internacjonalizm, socjalizm, walka o pokój. Wierny, najwierniejszy. Sława. A szczęście odnalazł w zegarach, stukaniu młotkiem i struganiu desek. W robieniu żyrandola dla Kościoła. I cały ten Kołobrzeg poszedł na marne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5929534596927289354?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5929534596927289354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/spiewa-zwierz-adam-zwierz.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5929534596927289354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5929534596927289354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/spiewa-zwierz-adam-zwierz.html' title='Śpiewa Zwierz. Adam Zwierz'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5326974994000733256</id><published>2010-04-04T14:35:00.000+02:00</published><updated>2010-04-04T18:21:18.872+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kropka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>O jedną kalorię za daleko</title><content type='html'>Może jeszcze jajko? Trochę  szyneczki? Majonezik? A ten jeleń, jaki pyszny! Kabanosik, jajeczko, polędwiczka, jajeczko, majonezik, baleronik, jajeczko, schab ze śliwką, jajeczko, majonezik, jajeczko... Makowiec, sernik, drożdżowe, pascha. O, jabłko. W cieście. Kawa. To co? Posprzątamy i siądziemy do obiadu.&lt;br /&gt;Chyba stałem się kalorią. Megakalorią.&lt;br /&gt;PS. Tylko moja sunia patrzy na mnie z wyrzutem. Po co się męczyłeś, ja bym za ciebie to wszystko zjadła. Z przyjemnością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5326974994000733256?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5326974994000733256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/o-jedna-kalorie-za-daleko.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5326974994000733256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5326974994000733256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/o-jedna-kalorie-za-daleko.html' title='O jedną kalorię za daleko'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-4814667313111725475</id><published>2010-04-02T15:56:00.001+02:00</published><updated>2010-04-03T09:35:44.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosjanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niemcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tadeusz Konwicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglicy'/><title type='text'>Zrobieni w konia</title><content type='html'>Czy na pewno bez trudu da się stwierdzić kto jest głupi, a kto mądry?&lt;br /&gt;W czwartek 1 kwietnia w TVP 2 obejrzałem niezwykle ciekawy film o Tadeuszu Konwickim, z jego udziałem. Pisarz, w którymś momencie powiedział, że Anglicy mają głupie społeczeństwo i mądrych przywódców, a my odwrotnie.&lt;br /&gt;Nie wiem jak to jest z tą głupotą. W polskich dowcipach zawsze za głupków robią Niemcy i Rosjanie. Ale jak się przyjrzeć dobrze, to od kilku stuleci i jedni, i drudzy robią cały świat w konia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-4814667313111725475?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/4814667313111725475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zrobieni-w-konia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4814667313111725475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4814667313111725475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/04/zrobieni-w-konia.html' title='Zrobieni w konia'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7878862883456864307</id><published>2010-03-31T11:56:00.002+02:00</published><updated>2010-10-04T19:46:57.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='model meksykański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Michnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Meksyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lech Wałęsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='demokracja'/><title type='text'>Drugi Meksyk</title><content type='html'>Właśnie wyszedł ode mnie. Na szczęście nie mówiliśmy o Kapuścińskim. Niestety, rozmawialiśmy o polityce. W Polsce, rzecz jasna. Znajomy boleje, że nasz kraj zmierza do modelu meksykańskiego&lt;br /&gt; - PO będzie jedyną partią, będą rządzili przez długie lata. Czeka nas zastój, wszystko będzie trwało jak trwa, żadnego postępu i zmian - wieścił. Na chwilę przerwał, popatrzył na mnie, wziął oddech, przetarł ręką usta i mówił dalej: - Spełnia się sen Adama Michnika. Przecież dwadzieścia lat temu chciał stworzyć jedną partię, a z Polski drugi Meksyk. Na szczęście Lech Wałęsa zniszczył ten plan.&lt;br /&gt;Przerwał i zaczął się w wpatrywać we mnie.&lt;br /&gt;- Odnoszę wrażenie - powiedziałem - że teraz Wałęsa jest za modelem meksykańskim, a Michnik nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7878862883456864307?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7878862883456864307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/drugi-meksyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7878862883456864307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7878862883456864307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/drugi-meksyk.html' title='Drugi Meksyk'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7134462987154463732</id><published>2010-03-30T20:28:00.000+02:00</published><updated>2010-04-03T17:45:16.840+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kapuściński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mengistu Hajle Marjam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heban'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hajle Selassje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cesarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bob Marley'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Organizacja Jedności Afrykańskiej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Organizacja Narodów Zjednoczonych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka'/><title type='text'>Mistrz. Cz. III. Appendix</title><content type='html'>Zadzwonił do mnie znajomy i przypomniał o roli jaką odegrała Etiopia władana przez Hajle Selassjego w tworzeniu Organizacji Jedności Afrykańskiej. I jak bardzo to gremium straciło po puczu komunistycznym. Przypomniał też o jeszcze jednym wielkim przemówieniu cesarza Selassjego. Było to słynne "Posłanie do Narodów Zjednoczonych", przerobione i spopularyzowane później na pieśń przez Boba Marleya.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"(...)That until that day &lt;br /&gt;The dream of lasting peace, world citizenship&lt;br /&gt;Rule of international morality&lt;br /&gt;Will remain in but a fleeting illusion&lt;br /&gt;To be persued, but never attained&lt;br /&gt;Now everywhere is war, war&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And until the ignoble and unhappy regimes&lt;br /&gt;that hold our brothers in Angola, in Mozambique,&lt;br /&gt;South Africa sub-human bondage&lt;br /&gt;Have been toppled, utterly destroyed&lt;br /&gt;Well, everywhere is war, me say war&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;War in the east, war in the west&lt;br /&gt;War up north, war down south&lt;br /&gt;War, war, rumours of war&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And until that day, the African continent&lt;br /&gt;Will not know peace, we Africans will fight&lt;br /&gt;We find it necessary and we know we shall win&lt;br /&gt;As we are confident in the victory&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Of good over evil..." &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Cyt. za Bob Marley, War)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne, nie? A przecież to był taki prymityw i bezduszny dyktator.  Tak na marginesie smutne, że jedynym źródłem wiedzy o Etiopii (i jednym z niewielu o Afryce), dla polskich elit intelektualnych są "Cesarz" i "Heban" Kapuścińskiego. Nie smutne to nawet, a żałosne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7134462987154463732?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7134462987154463732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-iii-appendix.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7134462987154463732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7134462987154463732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-iii-appendix.html' title='Mistrz. Cz. III. Appendix'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-4791180300073633828</id><published>2010-03-28T03:32:00.000+02:00</published><updated>2010-04-03T18:32:34.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Abisynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Artur Domosławski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mengistu Hajle Marjam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Heban'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Etiopia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hajle Selassje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cesarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludobójstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka'/><title type='text'>Mistrz. Cz. III. Lapidarium wieszcza</title><content type='html'>Czy można nie zauważyć ludobójstwa. Oczywiście, że można. Ale zacznę jak Mistrz. Od cytatu. Mistrza.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Wracaliśmy przez rynek z jego workami mąki, połaciami mięsa i butlami wody mineralnej: wielki głód bowiem nie wynikał z braku żywności, lecz był skutkiem nieludzkiej relacji. Jedzenia w kraju starczało, ale kiedy przyszła susza, ceny poszły w górę i ubodzy chłopi nie mieli za co jej kupić. Oczywiście rząd mógłby interweniować, mógłby odezwać się także świat, ale z powodów prestiżowych władza nie chciała przyznać, że w kraju panuje głód, i odmówiła przyjęcia pomocy. W owym czasie umarło w Etiopii milion ludzi, ale ukrywał to najpierw cesarz Hajle Sellasje, a potem ten, który pozbawił go tronu i życia - major Mengistu. Dzieliła ich walka o władzę, łączyło kłamstwo”.&lt;/span&gt; (Ryszard Kapuściński, Heban, Czytelnik, Warszawa 1999 (wyd.II), s.143)&lt;br /&gt;Wyobraźmy sobie, że w 1933 roku dziennikarz z jakiegoś dalekiego kraju po pobycie w Niemczech opisuje upadek Republiki Weimarskiej. Świat jest zachwycony jego książką „Hindenburg”, w której miażdżąco rozprawia się degrengoladą Niemiec po I wojnie światowej. Po prawie 15 latach autor przyjeżdża znów do Europy. Przemierza Stary Kontynent wzdłuż i wszerz, ogląda zniszczenia po kolejnej wojnie, odwiedza także Niemcy. Opisuje to co widzi. W Essen robi zakupy na miejscowym, czarnorynkowym bazarze. Kupuje amerykańskie konserwy, czekoladę i kilka kartonów Lucky Strike’ów. W książce notuje, że kłopoty aprowizacyjne Niemiec wzięły się ze spisku nazistów i żydowskich sklepikarzy, w wyniku czego zginęło kilka milionów ludzi.&lt;br /&gt;Właśnie do takiego poziomu Kapuściński sprowadził problem ludobójstwa w Etiopii. Inaczej. Postanowił tego nie dostrzegać. Nie widzieć. W Etiopii po prostu umierali ludzie z głodu. Głównym sprawcą pozostaje cesarz Hajle Selassje, bo jak wiemy, w „Cesarzu” stworzony został obraz zbrodniczego systemu. Co z tego, że do najtragiczniejszych klęsk głodu, masowych wysiedleń i krwawego terroru, który pochłonął co najmniej 1,5 miliona ofiar śmiertelnych, doszło już po obaleniu i zamordowaniu Cesarza. W końcu sam sobie winien, mógł się nie dać zabić.&lt;br /&gt;To nieważne, że za terror odpowiedzialny jest towarzysz Mengistu Hajle Marjam, zwany Czarnym Stalinem lub Kremlowską Papugą, jeden z największych zbrodniarzy poprzedniego wieku. &lt;br /&gt;Według obrazu stworzonego przez Kapuścińskiego i utrzymywanego przez jego wielbicieli (a raczej wyznawców) Hajle Selassje to prymitywny afrykański kacyk, nieokrzesany nieuk. Tak się dziwnie składa, że Cesarstwo Etiopii było dla Afryki tym, czym dla Europy Anglia, Szwajcaria, Watykan i Francja razem wzięte. Sam Cesarz, Człowiek Roku 1935 tygodnika „Time”, razem ze swoim narodem stoczył bohaterską siedmiomiesięczną wojnę z faszystowskimi Włochami Mussoliniego. Po przegranej wojnie dla całego świata stał się symbolem walki z faszyzmem. Jego przemówienie wygłoszone w 1936 roku na forum Ligi Narodów jest zaliczane do najważniejszych wystąpień XX wieku, i nadal jest najważniejszym przemówieniem jakie kiedykolwiek wygłosił afrykański przywódca. Przez lata kierując emigracyjnym rządem Selassje krążył po stolicach możnych ówczesnego świata zabiegając  o to, by sprawy jego kraju nie zostały zapomniane. Odzyskanie niepodległości przez Etiopię w 1941 i powrót cesarza na tron roku dawały nadzieję, szczególnie w podbitej Europie, że cała faszystowska koalicja rychło padnie. Taki to był ten prymityw.&lt;br /&gt;Osobiście podejrzewam, że Kapuściński należał do ludzi, którzy wierzą w zmyślane przez siebie historie. Nie wiem też, czy książka „Cesarz” oddaje nastroje panujące wśród ekipy Gierka, zapewne ci, którzy tak twierdzą, wiedzą lepiej. Pozostaje im uwierzyć. Myślę, że są to raczej klimaty bardziej oddające ducha kirgiskich elit. Ale to jest absolutnie nieważne.&lt;br /&gt;Najważniejsze jest to, że nie ma w ogóle problemu ludobójstwa. A wydawałoby się, że wobec czegoś takiego nie można już przejść obojętnie. A jednak. Może nawet można wymyślać fakty i całe zdarzenia, ale ludobójstwa przemilczeć nie wolno. &lt;br /&gt;Są tacy, którzy uważają, iż „Cesarz” odegrał podłą rolę, bo był moralnym usprawiedliwieniem dla reżimu Mengistu. Ale to zapewne nieprawda. Pewnie Kapuściński oburzał się na te zbrodnie dyskutując o tym w gronie znajomych. A gdzieś tam na dnie jego szuflady leży protest do świata. Dobre uzupełnienie do dzieł zebranych.&lt;br /&gt;Tygodnik „Polityka” ostatnio określił Mistrza wieszczem. Nie wiem, co Mistrz zwieszczył, ale jeśli ktoś zastanawia się nad tym  jak można było przemilczać Zagładę Żydów, powinien zainteresować się przemilczaniem ludobójstwa w Etiopii, ze szczególnym uwzględnieniem roli Kapuściuńskiego i „Cesarza”. Jest to lekcja tyleż pouczająca, co smutna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. To tak na marginesie książki &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Artura Domosławskiego&lt;/span&gt;, którą uważam za świetną. Czytałem ją też jako rzecz bardzo osobistą, rozliczenie z własną fascynacją Kapuścińskim.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kika&lt;/span&gt; tym razem nie chciała dać rysunku. I co gorsze powiedziała, że w ogóle żadnych dawać nie będzie, bo zakłada własnego bloga. Trzymam kciuki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-4791180300073633828?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/4791180300073633828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-iii-lapidarium-wieszcza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4791180300073633828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4791180300073633828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-iii-lapidarium-wieszcza.html' title='Mistrz. Cz. III. Lapidarium wieszcza'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-7486922504623395078</id><published>2010-03-14T23:50:00.001+01:00</published><updated>2010-04-01T13:19:51.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nuda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie Warszawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kapuściński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jerzy Urban'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ból pleców'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biuletyn wewnętrzny PAP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tadeusz Teslar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Imperium'/><title type='text'>Mistrz. Cz. II. Ból pleców</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S66LhurXENI/AAAAAAAAAB4/Nfx4YSI5d1E/s1600/Kika2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 276px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S66LhurXENI/AAAAAAAAAB4/Nfx4YSI5d1E/s400/Kika2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453449610374090962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zgadzam się z Urbanem, który uważa, że najciekawsze reporterskie dokonania Kapuścińskiego są nieznane szerszej publiczności, bo opublikowano je w wewnętrznym biuletynie PAP. Dlatego były dostępne jedynie wybranym ważniakom z PRL-u. &lt;br /&gt;Długo nie wiedziałem, czemu przy lekturze książek Kapuścińskiego bolą mnie niemiłosiernie plecy. Wyjaśnił mi to kiedyś sam autor. Opowiadał w telewizji, że jeśli chce się dobrze skoncentrować to musi przed pisaniem położyć się na gołej podłodze. Jak poczuje ból w plecach, to od razu lepiej mu się pisze. &lt;br /&gt;Nigdy nie zachwycałem się pisarstwem autora książki “Kirgiz schodzi z konia”. Dla mnie jego twórczość jest smętna, pozbawiona poczucia humoru, a zdania widać, iż sklecone w nieprawdopodobnych męczarniach. Cała siła tej literatury to ten potworny ból pleców, który udało mu się przekazać. &lt;br /&gt;Miałem wątpliwą przyjemność recenzować „Imperium” w „Życiu Warszawy”, rzecz nieciekawą i po prostu słabą. Najciekawsze w niej były cytaty użyte jako motto i do tego sprowadzała się też moja recenzja. Niebawem okazało się, że Kapuściński wydzwaniał do wszystkich, którzy mogli mieć wówczas wpływ ma moje zawodowe losy,  mówiąc im o mnie najgorzej jak się dało i żądając podjęcia drastycznych wobec mnie kroków. Akcja się nie powiodła, tekst ukazał się tuż przed świętami, więc telefoniczny atak na znajomych autora „Kirgiza”, nastąpił podczas świątecznych posiłków. W takiej sytuacji mało kto chciał się emocjonować problemami czyjejś wielkości. Jak na reportera Mistrz słabo kojarzył.&lt;br /&gt;Twórczość i postać Kapuścińskiego mnie nie ekscytują. Uważam, że za 20-30 lat nikt nie bedzie czytał jego książek. Czy ktoś pamięta - poza mną, paroma antykwariuszami i historykami - jak wielka była przed wojną gwiazda Tadeusza Teslara?&lt;br /&gt;Z Teslara na pewno skorzysta jeszcze jakiś badacz, ale już z publikacji Mistrza nie skorzysta nawet żaden historyk, bo najpierw będzie musiał ustalić, który fakt narodził się w głowie autora.&lt;br /&gt;Zresztą, to nie jest ważne czy zmyślał. Przecież od politycznego reportażu zagranicznego nikt w PRL nie wymagał prawdy!  To jest zupełnie nowe kryterium. Wówczas oceniało się, czy rzecz była paskudnie propagandowa, czy też dało się z niej wyłuskać jakieś prawdziwe informacje. I wtedy taki miał utwór użyteczną praktyczność. A to skorzystały z niego dzieci w szkole, a to można było sobie pomarzyć o życiu w innym swiecie. Z Kapuścińskiego to nawet mojej koleżance z podstawówki nie udało się napisać referatu o dekolonizacji  Afryki. O, taki był z Mistrza pożytek.&lt;br /&gt;Nie obchodzi mnie też, czy Kapuściński donosił, czy nie donosił. Zupełnie nie interesuje mnie, czy i co tłumaczył w Afryce radzieckim doradcom. Deklarował, że jest komunistą, więc co miał ryć pod towarzyszami? Jakiś absurd. I jeszcze to czepianie się, że raz walczył z bronią w ręką? Właśnie, dlaczego tylko raz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Kolejny swój rysunek udostępniła mi &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kika&lt;/span&gt;, której bardzo za to dziękuję. Wszelkie prawa zastrzeżone.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-7486922504623395078?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/7486922504623395078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7486922504623395078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/7486922504623395078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-ii.html' title='Mistrz. Cz. II. Ból pleców'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S66LhurXENI/AAAAAAAAAB4/Nfx4YSI5d1E/s72-c/Kika2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-4477473215938987257</id><published>2010-03-12T00:27:00.001+01:00</published><updated>2011-03-31T00:39:56.199+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziennikarstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Artur Domosławski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ryszard Kapuściński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Etiopia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hajle Selassje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biografie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PRL'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kapuściński non-fiction'/><title type='text'>Mistrz. Cz. I. Brytan Lulu</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l8oB_JaHI/AAAAAAAAABQ/vWs6o913OIk/s1600-h/Kiki1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 276px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l8oB_JaHI/AAAAAAAAABQ/vWs6o913OIk/s400/Kiki1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447522251451230322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są ludzie, którzy boją się psów. Na ich widok nawet mały kanapowiec zmienia się warczącego potwora. Najbardziej znudzony, otępiały, ślepy i głuchy pies natychmiast, gdy przechodzą obok niego, gryzie im łydki. Im mniejszy pies, tym większa z niego bestia.&lt;br /&gt;Do takich ludzi musiał należeć Ryszard Kapuściński. Kimś takim musi być autor biografii Mistrza, Artur Domosławski.&lt;br /&gt;Obydwaj z Lulu, ukochanego psa Hajle Selassjego, uczynili potwora, który niszczył państwo etiopskie. U Mistrza Lulu patologicznie poniżał masy pracujące Abisynii. To potworne, brutalne i cyniczne reakcyjne zwierze obsikiwało nogi uciemiężonych proletariuszy. Aż dziw skąd miało w sobie tyle moczu.&lt;br /&gt;Z kolei Domosławski przedstawia państwową wizytę Lulu i towarzyszącego mu cesarza na prastarej piastowskiej ziemi. I podczas tej wizyty w ojczyźnie Bieruta i Bermana Lulu prowokacyjnie ucieka, chowa się na długie godziny w kuchni pełnej frykasów z Baltony i Konsumów. Trwały pełne nerwów długie poszukiwania, powaga wizyty została zakłócona, jej przebieg do końca wisiał na włosku.&lt;br /&gt;Czytając Kapuścińskiego i Domosławskiego widać, że nie lubią psów, nie mają o nich zielonego pojęcia. Tak jak i o ich właścicielach. Gdy psy sprawiają sobie Clintonowie i Obamowie, by zresztą w ten sposób umizgiwać się opinii publicznej, wszystko jest w porządku. Nikogo to nie drażni Ale już z prymitywnego władcy afrykańskiego można sobie porobić jaja. To takie proste, a że to pewien stereotyp kulturowy? Kto zauważy? Mrugamy oczkiem.&lt;br /&gt;Prawdziwość historii Kapuścińskiego kwestionują eksperci. Domosławski powie, że mu warszawską historię opowiedział pewien znany notabl z PRL. A mnie inny opowiedział następującą. Otóż rzeczywiście Lulu uciekł. Wiadomo, wybrał wolność w państwie robotników i chłopów. Informacja ta początkowo ucieszyła władze PRL, ale zaraz przestraszyła ich prośba cesarza, który postanowił zostać w Polsce dopóki nie odnajdzie się Lulu. Lęk, że w Warszawie znów będzie urzędował koronowany władca przeraziła potajemnie obradujące Biuro Polityczne KC PZPR. Postanowiono podjąć zdecydowane działania.&lt;br /&gt;Z radzieckiego cyrku, który występował pod Władywostokiem ściągnięto samolotem psa odpowiadającego rysopisem Lulu. Po drodze nauczono go komend w językach amharskim, gyyz, harare i tigre, szyfrów po rosyjsku i tez ostatniego zjazdu KC KPZR. Już po wylądowaniu w Warszawie nowy Lulu opanował powitania po hiszpańsku i niemiecku, to na wypadek przyszłych kontaktów z doradcami z Kuby i NRD.&lt;br /&gt;Pies z nic nie podejrzewającym cesarzem wrócił do Etiopii, gdzie do końca swoich dni pełnił dwuznaczną rolę. Z jednej strony przymilał się do władcy, z drugiej przesyłał regularnie meldunki do Moskwy i przygotowywał przyszły pucz. Ale na zewnątrz wszystko wyglądało tak jak dawniej. Poza jedną rzeczą. Pies sikał na kogo popadnie. Martwiło to władcę. Nie wiedział on, że to taki zwyczaj pijanych oficerów KGB.&lt;br /&gt;Ktoś powie paskudny stereotyp. A Kapuścińskiego i Domosławskiego co lepszy? W zwierzętach i stereotypach tkwi ogromna siła. Przekonał się o tym kiedyś miłościwie nam niepanujący Marian Krzaklewski, który zapowiedział, że po wygranych wyborach prezydenckich nie będzie zabierał ze sobą do nowej rezydencji swojego królika. Dokładnie co gadał na ten temat nikt już nie pamięta, ale wszyscy byli przekonani, że najnormalniej w świecie go uśpi. Przed oczami całego narodu stanął obraz Krzaklewskiego, który po zaprzysiężeniu wchodzi do pałacu i zżera na pierwszy posiłek potrawkę z królika. Zwierzaka, do którego tuliło się wcześniej jego dziecko. Ta kanibalistyczna wizja powoduje, że - moim zdaniem - Krzaklewski nie ma do końca życia szans, nawet w wyborach do komitetu domowego.&lt;br /&gt;Proszę, więc nie szargać pamięci Lulu! Ręce precz od Lulu! Bo ugryzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Rysunek udostępniła mi &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kika&lt;/span&gt;, której bardzo za to dziękuję. Wszelkie prawa zastrzeżone.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-4477473215938987257?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/4477473215938987257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4477473215938987257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/4477473215938987257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/mistrz-cz-i.html' title='Mistrz. Cz. I. Brytan Lulu'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l8oB_JaHI/AAAAAAAAABQ/vWs6o913OIk/s72-c/Kiki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-31778128091840314</id><published>2010-03-11T11:17:00.000+01:00</published><updated>2010-03-11T18:28:23.435+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Parytet. Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzień Kobiet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kobiety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bóg-matka. Koreańczycy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='8 marca'/><title type='text'>Bóg-matka i Koreańczycy w parytecie</title><content type='html'>Jestem zwolennikiem parytetu. W każdej sprawie i dla każdej grupy. A dlaczego nie? Jedni mają mieć lepiej od drugich. Jakim prawem? Niech wszystkim będzie kiepsko. Dlatego parytet musi też obejmować wiek i wykształcenie. W Sejmie powinien zasiadać np. tylko jeden analfabeta, a nie tak jak jest teraz…&lt;br /&gt;Właśnie tradycyjny Międzynarodowy Dzień Kobiet w tym roku upłynął pod znakiem dyskusji o parytecie. Śmieszy mnie ta debata, zwłaszcza z pozycji zatwardziałych mężczyzn, stanowczo przeciwstawiających się temu – jak to określają – idiotyzmowi. Bredzą, nie wiedzą też co czynią.&lt;br /&gt;Jeśli kobieta chce futro, niech sobie kupi futro. Nie ma co jej zabraniać, bo ona i tak je będzie miała. Ktokolwiek myśli, że jest inaczej, gada głupoty. Ale kobieta nie pragnie już futra. Marzy o innych sprawach. I dobrze. To świadczy o naszym postępie cywilizacyjnym.&lt;br /&gt;Kiedyś bajerowało się kobiety na futro lub biżuterię. Teraz trzeba na parytet. Co gorzej? Wcale nie. Efekt taki sam. A jaka oszczędność.&lt;br /&gt;Tak sobie rozmyślałem w dzień moich urodzin, który co roku jest 8 marca, gdy nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Otworzyłem. I ujrzałem parę młodych ludzi. Para, nie para. Krótko mówiąc, przyszli do mnie w parytecie. Oczy mieli skośne. Oboje ukłonili się zgodnie ze wschodnim zwyczajem, a mężczyzna zaczął mówić: - Jesteśmy z Korei, i chcemy ćwiczyć mówić po polski.&lt;br /&gt;- Bardzo mi miło – odpowiedziałem w pokłonie.&lt;br /&gt;- My chcieć rozmawiać z pan – kontynuował mężczyzna czyniąc kolejny pokłon, na co odpowiedziałem milczącym skinieniem.&lt;br /&gt;- Czy pan interesować się bóg-matka? – zapytał nagle mężczyzna czyniąc ze znaku zapytania ukłon.&lt;br /&gt;- Nie interesować mnie ani bóg, ani matka – odpowiedziałem czyniąc stanowczy skłon.&lt;br /&gt;- A czy nie chcieć o tym porozmawiać? – pokłon i riposta Koreańczyka były błyskawiczne.&lt;br /&gt;- Nie chcieć – odpowiedziałem gwałtownym ukłonem uważając jednak, by nie stał się on tradycyjnie polskim uderzeniem „z główki”.&lt;br /&gt;- A czy nie chcieć o bóg-matka porozmawiać w przyszłości – skłony mężczyzny stawały się coraz bardziej natarczywe.&lt;br /&gt;- Nie interesować mnie i bóg, i matka – powtórzyłem cedząc słowa przez zęby podczas głębokiego i szybkiego pokłonu. – Nie chcieć – dorzuciłem jeszcze kurtuazyjnymi ukłonami. – Jam wam dziękować za miła rozmowa. Życzyć wszystkiego najlepszego - bredziłem szukając podczas ukłonów klamki.&lt;br /&gt;Bałem się o dziewczynę, która przez cały czas rozmowy nic nie mówiła, kłaniając się jedynie w rytm naszej dyskusji. Teraz lękałem się, że zamykając zbyt gwałtownie, moje drzwi spotkają się z jej kłaniającą głową. Na szczęście wykonali ukłon z krokiem do tyłu i wrota do mojego zamku mogły zostać zamknięte.&lt;br /&gt;Byłem wykończony. Czułem, że zaraz bym skapitulował. Kobiecie można ofiarować futro lub parytet, ale co można dać uprzejmym Koreańczykom w parytecie z bogiem-matką?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-31778128091840314?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/31778128091840314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/bog-matka-i-koreanczycy-w-parytecie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/31778128091840314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/31778128091840314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/03/bog-matka-i-koreanczycy-w-parytecie.html' title='Bóg-matka i Koreańczycy w parytecie'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-738693402510804477</id><published>2010-02-27T20:27:00.000+01:00</published><updated>2010-02-28T04:57:10.318+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rok Chopinowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamiątki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chopin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rocznica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obchody'/><title type='text'>Marsz żałobny dla dłoni Chopina</title><content type='html'>- A tak sobie popierdalam - odpowiedział kiedyś Fryderyk Chopin na w końcu dość banalne pytanie George Sand: - Cóż pan tak pięknie gra?&lt;br /&gt;Kilka lat temu jedna z największych firm fonograficznych na świecie wydała cykl płyt z muzyką wielkich kompozytorów. Każdemu geniuszowi przypisano jakąś porę dnia lub okazję, do której najlepiej pasuje jego muzyka. „Chopin for breakfast” - nosiła tytuł jedna z płyt tej kolekcji. Patrzcie, my, żeby słuchać Chopina musimy wprowadzić stan wojenny lub pójść na pogrzeb, a oni go słuchają tak po prostu na śniadanie.&lt;br /&gt;Popularny pod koniec Gierka dowcip, który przytoczyłem na początku,  przypomniał mi się podczas spotkania w gronie znajomych, którzy utyskiwali nad polskimi przygotowaniami obchodów Roku Chopinowskiego. Ich zdaniem to kompromitacja i amatorszczyzna. Mówili, że cały świat zarobi na Chopinie, tylko nie Polska. &lt;br /&gt;Można było zbudować wielką salę koncertową - mówiła koleżanka. - A my co? Nic. W końcu od dwustu lat wiadomo, kiedy wypada jego dwusetna rocznica urodzin.&lt;br /&gt;Coś w tym musimy być. Jakieś dwa miesiące temu podczas przerwy w Teatrze Wielkim widziałem zamknięte w oszklonej gablocie gadżety przygotowane z okazji tej rocznicy. Widziałem je tam pierwszy i ostatni raz. W Warszawie za to od wielu lat mogę kupić bez trudu - skądinąd bardzo gustowne - souveniry związane z Mozartem. Pamiątki chopinowskie są już zapewne w drodze do kolejnej gabloty. W Muzeum Narodowym.&lt;br /&gt;Pamiętam, a było to u schyłku Gomułki, razem z moją klasą ze szkoły podstawowej odwiedziliśmy Żelazową Wolę. Po zwiedzaniu pozwolono nam zrobić zakupy w sklepiku z pamiątkami. Było tam kilka pożółkłych pocztówek i ze dwie zakurzone broszurki. Wszystko ponure, w tonacji buro-czarnej.&lt;br /&gt;Ale nagle dostrzegłem coś niezwykłego. Pamiętam, jakby to było dziś. Leżała na półce w paskudnym, szarym pudełku. Jakby czekała specjalnie na mnie. Biała, chuda i piękna dłoń. Gipsowy odlew dłoni Chopina. Od razu zapragnąłem ją mieć, ale - niestety! - rodzice dali mi za mało pieniędzy. Pragnienie nie zostało spełnione.&lt;br /&gt;Kiedy kilka lat później zawiozłem zaprzyjaźnionego Szweda do miejsca narodzin kompozytora miałem przy sobie odpowiednie środki finansowe na spełnienie marzenia, ale dłoni muzyka w sklepiku już nie było.&lt;br /&gt;Poruszono we mnie pragnienia, których nikt nigdy nie mógł spełnić. Zostałem oszukany. Niedługo po szkolnej wycieczce pobiegłem do kościoła św. Krzyża, gdzie spoczywa serce kompozytora.&lt;br /&gt;Wchodzę, rozglądam się i tego, czego szukam wzrokiem nie widzę. Gdzie jest ten słój z formaliną? Są jakieś wieńce. Szkolne tarcze. Tablica. Biało-czerwone szarfy. Płonące znicze. Jest patetyczno-patriotyczny nastrój. A serca w słoju nie ma.&lt;br /&gt;Czar prysł, pozostała tylko muzyka.&lt;br /&gt;Piszę o tym wszystkim, bo przecież jestem dla wielkiego muzyka kimś bliskim. W końcu Towarzystwo Chopinowskie, po tym jak kilka lat temu napisałem tekst o wódce „Chopin”, w swojej bazie danych zakwalifikowało mnie jako „osobę związaną z Chopinem”. Jestem mu bliski, więc mam szczególne prawa. To tak, żeby nie było jakichś wątpliwości.&lt;br /&gt;A tak swoją drogą, może teraz uda mi się kupić ten gipsowy odlew jego dłoni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-738693402510804477?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/738693402510804477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/marsz-zaobny-dla-doni-chopina.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/738693402510804477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/738693402510804477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/marsz-zaobny-dla-doni-chopina.html' title='Marsz żałobny dla dłoni Chopina'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5213749487121098724</id><published>2010-02-26T00:25:00.000+01:00</published><updated>2010-02-26T09:08:45.301+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='goło i wesoło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TV Puls'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='franciszkanie'/><title type='text'>Aport rzeczowy</title><content type='html'>A już myślałem, że franciszkanie poszli drogą karmelitów bosych. A raczej nagich. Pamiętając, że zakon franciszkanów posiada jakieś resztki udziałów w Telewizji Puls, entuzjastycznie przyjąłem nową ofertę programową, a szczególnie misyjny program „Goło i wesoło”.&lt;br /&gt;Idea tego programu jest banalnie prosta. Skąpo ubrana dziewczyna wykonuje jakieś banalne prace. A to myje szybę, a to ryje asfalt młotem pneumatycznym, a to pyta się o drogę. W trakcie tych czynności nagle jej bluzka spada i obnaża całkiem ładne piersi.&lt;br /&gt;Byłem zachwycony. Wyglądało, że zakonnicy w sposób nowoczesny i atrakcyjny chcieli młodej i zdemoralizowanej publiczności przedstawić ideę zakonu żebraczego.&lt;br /&gt;Niestety, byłem w błędzie. Okazało się, że braciszkowie pozbyli się ostatecznie swoich udziałów, a ekranowa obecność cycatych sióstr jest inicjatywą nowego właściciela. Zapewne przedstawił dzieje ostatniego aportu rzeczowego franciszkanów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5213749487121098724?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5213749487121098724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/aport-rzeczowy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5213749487121098724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5213749487121098724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/aport-rzeczowy.html' title='Aport rzeczowy'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8009246347411846750</id><published>2010-02-23T22:56:00.000+01:00</published><updated>2010-02-26T09:10:21.664+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lektury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Eskimosi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Centkiewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='agenci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grenlandia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cenckiewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>TW Anaruk</title><content type='html'>Anaruk powrócił w sposób okrutny. Jako lektura szkolna mojego dziecka. Ten eskimoski chłopiec i jego grenlandzkie problemy na jakiś czas wtargnęły brutalnie w naszą zwykłą warszawską codzienność. I ten jego autor, ten Centkiewicz, którego nazwisko nieświadomie ciągle przekręcałem. &lt;br /&gt;- Tato, to Centkiewicz - powtarzała córka z pewną niecierpliwością.&lt;br /&gt;W końcu zaingerowała żona widząc, że zarówno ja (poza przekręcaniem nazwiska) jak i dziecko nie mamy żadnego pomysłu na wymyślenie dalszych przygód małego Eskimosa. Od razu zasugerowała, że powinno dojść do ponownego spotkania pisarza z chłopcem, ale stanowczo odrzuciła moją i córki sugestię, by przyjechał do Polski i po kąpieli w Wiśle cały w bąblach trafił do szpitala.&lt;br /&gt;- Nie wygłupiajcie się - powiedziała i zaczęła snuć opowiadanie. - Anaruk bardzo się nudził, aż pewnego dnia na Grenlandię przyjechał Cenckiewicz...&lt;br /&gt;Pomyłka była nieunikniona.&lt;br /&gt;- I dopiero wtedy zaczęło być tam ciekawie - dodałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8009246347411846750?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8009246347411846750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/tw-anaruk.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8009246347411846750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8009246347411846750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/tw-anaruk.html' title='TW Anaruk'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-8582743215743144745</id><published>2010-02-16T16:00:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T16:01:53.581+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Bój ich ostatni</title><content type='html'>A jednak żona ma rację. – Jak zawsze – sama pewnie powie tak, gdy zapozna się wreszcie z tym moim stwierdzeniem. Jestem zakupoholikiem, a moich antychińskich nastrojów zaczynam się wstydzić, bo wypadam na strasznego nacjonalistę. Przecież prawda jest taka, że rodzimą produkcję zacząłem tępić od czasu, gdy zauważyłem, że ona tępi nas niskich, którzy ledwo co osiągnęli metr i te 70 centymetrów. Krajowi producenci uważają, iż mężczyzna zaczyna się od 180 centymetrów. Niższy jest jedynie istotą niegodną uwagi, która może mieć za długie rękawy i nogawki. Ma płacić, dziękować i nic nie gadać. Kurduple zasrane.&lt;br /&gt;Dlatego też od kilku lat z przyjemnością robię zakupy korzystając z usług firm zachodnich, które na niskich patrzą życzliwiej niż rodzimi producenci. W końcu ta Europa to jedna wielka rodzina i każdy z nas jest nieślubnym potomkiem królowej Bony.&lt;br /&gt;A zemsta bywa słodka. Bardzo słodka. Robiąc porządki polegające na pozbyciu się starych gazet, a jest to czynność dla mnie bardzo wyczerpująca, bowiem każdą gazetę czytam od nowa odnajdując w niej treści, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, a więc robiąc te porządki (czyli czytając stare gazety) zauważyłem, iż na jesieni 2009 roku zapowiadano upadek kilku polskich firm odzieżowych. Od razu poczułem się lepiej. Niscy górą!&lt;br /&gt;Oto mój banalnie prosty protest, mój jednoosobowy bojkot przyniósł kolosalne efekty. Ci, którzy byli przeciwko mnie padają jak mrówki. Ich nazwy co prawda nic mi nie mówią. Ale to nic. Niech teraz drżą następni: firmy komputerowe i telekomunikacyjne, dostawcy internetu i facet z warzywniaka. Będzie to wasz bój ostatni!&lt;br /&gt;O! A tu napisali, że wszyscy szyli w Chinach. Czyli jednak nie żona, ale to ja mam rację!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-8582743215743144745?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/8582743215743144745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/boj-ich-ostatni.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8582743215743144745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/8582743215743144745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/boj-ich-ostatni.html' title='Bój ich ostatni'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-5351346007532065990</id><published>2010-02-15T16:06:00.000+01:00</published><updated>2010-02-15T16:13:30.769+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Nie oddamy Chińczykom ani jednego guzika</title><content type='html'>Idąc Alejami Jerozolimskimi wstąpiłem na chwilę do sklepu z artykułami skórzanymi. Ten sklep w Śródmieściu Warszawy istnieje od niepamiętnych czasów i przetrwał mimo różnych dziejowych oraz rynkowych zawirowań. W przeszłości rzadko do niego zaglądałem. Ostatni raz byłem… Nie pamiętam kiedy.&lt;br /&gt;Wstąpiłem trochę z sentymentu, trochę z ciekawości. Zmiany są, więcej walizek ze sztucznych materiałów niż ubrań ze skóry. Ale nastrój, a raczej duch przeszłości, w postaci pewnej ponurej pustki nadal unosi się w tym miejscu.&lt;br /&gt;Miałem już wychodzić, aż nagle dostrzegłem skórzaną brązową kurtkę, która była wielokrotnie przeceniona. Przymierzyłem, pasowała, więc zapytałem panią ze sklepu, dlaczego taka tania. – Bo nie ma gwarancji – odpowiedziała i wytłumaczyła, że jest to kurtka z ostatniej partii szytej w Polsce, bo firma produkcję przeniosła do Chin.&lt;br /&gt;Świadomość, że dzierżę w dłoniach być może ostatnią kurtkę skórzaną uszytą na ziemiach polskich nadała jej charakter niemalże narodowej relikwii. Zresztą, w końcu jestem historykiem z wykształcenia, poczułem potrzebę zabezpieczenia dla przyszłych pokoleń ostatniego materialnego świadectwa produkcji skórzanej na obszarze między Odrą a Bugiem (już oczami wyobraźni widzę za kilkaset lat dysertację w „Kwartalniku Historycznym” pt. „Ostatnia kurtka skórzana w Warszawie na tle zaniku produkcji przemysłowej w Polsce na początku XXI wieku”).&lt;br /&gt;Zapłaciłem i wyszedłem ze sklepu z poczuciem, żem nie gęś i swoją kurtkę mam. Uspokojony tym zmierzałem do domu cicho powtarzając pod nosem, niczym wschodnią mantrę: „Nie będzie mi Chińczyk pluł na kurtkę”.&lt;br /&gt;W domu żona powiedziała, że dla zakupoholika każdy pretekst jest dobry.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-5351346007532065990?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/5351346007532065990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/nie-oddamy-chinczykom-ani-jednego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5351346007532065990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/5351346007532065990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/nie-oddamy-chinczykom-ani-jednego.html' title='Nie oddamy Chińczykom ani jednego guzika'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-793051676380707685</id><published>2010-02-13T05:51:00.000+01:00</published><updated>2010-03-12T00:37:33.240+01:00</updated><title type='text'>Cztery nogi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l-lTBWx8I/AAAAAAAAABg/wN3DrNgBf9U/s1600-h/KuleSzym.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 387px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l-lTBWx8I/AAAAAAAAABg/wN3DrNgBf9U/s400/KuleSzym.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447524403507546050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S3YwrG_6-RI/AAAAAAAAAAw/VQ2un1pX6-I/s1600-h/S6301389.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S3YwrG_6-RI/AAAAAAAAAAw/VQ2un1pX6-I/s400/S6301389.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437587117267679506" /&gt;&lt;/a&gt;Tak wygląda człowiek kulawy. Ofiara sportu. Aż korci, by go oszukać. Górne zdjęcie zrobił Szymon Pilarz, a dolne wykonał Janusz Poskrobko (za co im wielkie dzięki!).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-793051676380707685?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/793051676380707685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/cztery-nogi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/793051676380707685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/793051676380707685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/cztery-nogi.html' title='Cztery nogi'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_AU_QYpdWB80/S5l-lTBWx8I/AAAAAAAAABg/wN3DrNgBf9U/s72-c/KuleSzym.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1174423558495133910.post-2651693223066675362</id><published>2010-02-12T11:31:00.002+01:00</published><updated>2011-02-20T12:37:50.380+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='styl życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Kulawa historia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9r-iSIzLPs0/TWD8_8lHy2I/AAAAAAAABYM/goaodLHXSwk/s1600/Grzes%2Bi%2Bkule.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 274px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9r-iSIzLPs0/TWD8_8lHy2I/AAAAAAAABYM/goaodLHXSwk/s400/Grzes%2Bi%2Bkule.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575734514208459618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na ortopedii pod łóżkiem każdy ma po jednym kapciu. Czasami zdarza się ktoś kto ma dwa, co wcale  nie oznacza, że ma się lepiej. Wręcz odwrotnie. Właśnie z nim może być gorzej.&lt;br /&gt;Do takich obserwacji dochodziłem leżąc najpierw bez żadnego kapcia pod łóżkiem (to znaczy, całkowicie unieruchomiony), i później, już z tym jednym pantoflem.&lt;br /&gt;Kilkumiesięczna rekonwalescencja przyniosła zupełnie inną konstatację. Gdy paradowałem przez miasto z wypasioną ortezą (dla tych, co nie wiedzą, to taki but, który zastępuje gips) byłem traktowany z pewnym nawet szacunkiem. I nie wiem, co było tego powodem, czy to, że mogłem być beneficjentem najnowocześniejszych osiągnięć medycyny, czy też ofiarą letniej eskapady na narty do Chile (dodam skromnie, żem się połamał na rolkach na Polach Mokotowskich).&lt;br /&gt;Kiedy jednak już zdjąłem ortezę i zacząłem przemierzać świat oparty na kulach okazało się, iż ten świat w postaci rodzimej ludności zaczyna traktować mnie nader okrutnie. Otóż niemal na każdym kroku, w każdym sklepie lub kramiku próbowano mnie bezczelnie oszukać. Tam sklepikarka wciskała mi same zgniłe jabłka, tu mi kasjerka trzykrotnie zawyżała rachunek. Każden jeden chciał mnie okraść. Wyczuliło to moje zmysły ogromnie, ale i też skłoniło do pewnej refleksji, iż w narodzie musi być przekonanie, że jak ktoś kulawy to od razu ślepy i głupi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1174423558495133910-2651693223066675362?l=frankenstein-pl.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/feeds/2651693223066675362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/na-ortopedii-pod-ozkiem-kazdy-ma-po.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2651693223066675362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1174423558495133910/posts/default/2651693223066675362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://frankenstein-pl.blogspot.com/2010/02/na-ortopedii-pod-ozkiem-kazdy-ma-po.html' title='Kulawa historia'/><author><name>Frankenstein</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01288152781612012358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/-RTn1M7u7hQs/TtD_rugtbRI/AAAAAAAAC5Q/0psWN511A3w/s220/z%2BKropk%25C4%2585%2B2011.11.26c.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9r-iSIzLPs0/TWD8_8lHy2I/AAAAAAAABYM/goaodLHXSwk/s72-c/Grzes%2Bi%2Bkule.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
